Nowe wieści w sprawie Iwony Wieczorek. Wdowa po Januszu Szostaku przerywa milczenie: "Dostawałam SMS-y"

Nowe wieści w sprawie Iwony Wieczorek. Wdowa po Januszu Szostaku przerywa milczenie: "Dostawałam SMS-y"

Nowe wieści w sprawie Iwony Wieczorek. Wdowa po Januszu Szostaku przerywa milczenie: "Dostawałam SMS-y"

archiwum prywatne

Aldona Błaszczyk-Szostak ujawniła mrożące krew w żyłach szczegóły dotyczące inwigilacji jej zmarłego męża oraz tajemniczego „kreta”, który miał torpedować śledztwo w sprawie Iwony Wieczorek. Jednocześnie śledczy badający zaginięcie zyskali w ostatnich miesiącach nowy trop, a matka dziewczyny wydała niepokojące oświadczenie. Z uwagi na pogarszający się stan zdrowia, wycofuje się ona z życia publicznego. 

Reklama

Nowe ustalenia śledczych w sprawie zaginięcia

Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku w Gdańsku. 19-letnia dziewczyna, wracając z sopockiego klubu Dream Club, odłączyła się od znajomych i samotnie ruszyła pieszo w stronę domu. Ostatni raz kamera monitoringu zarejestrowała ją o godzinie 4:12 przy wejściu na plażę numer 63 w Jelitkowie.

Od tamtej pory ślad po niej zaginął, ale organy ścigania nie ustają w poszukiwaniach. Istotny przełom w śledztwie nastąpił w lutym i kwietniu 2026 roku, w toku śledztwa nadzorowanego przez prokuratora Tomasza Boducha. Biegli przygotowali nową, materialną opinię dotyczącą dowodów obiektywnych. Według śledczych dokument ten uwiarygodnił jedną z wiodących hipotez w tej skomplikowanej sprawie.

zbliżenie na twarz iwony wieczorek Internet

Oświadczenie matki zaginionej i rezygnacja z wywiadów

Iwona Główczyńska opublikowała w sobotę, 30 maja 2026 roku, poruszające oświadczenie w mediach społecznościowych. Matka zaginionej dziewczyny od lat heroicznie walczyła o poznanie prawdy, jednak ogromny stres zaczął zbierać swoje żniwo. Matka zaginionej ogłosiła całkowite wycofanie się z aktywności medialnej w bieżącym roku z powodu znacznego pogorszenia stanu zdrowia.

Jednocześnie wskazała Annę Trojanowską jako osobę wyznaczoną do reprezentowania jej w kontaktach z prasą przy okazji zbliżającej się 16. rocznicy tragicznych wydarzeń. Swoją trudną decyzję wyjaśniła w jasnych słowach, skierowanych do opinii publicznej.

Zbliża się 16. rocznica zaginięcia mojej córki. Ze względu na konieczność zadbania o własne zdrowie, które ostatnio podupadło, podjęłam decyzję o wycofaniu się w tym roku z aktywności medialnej.

Głuche telefony i przerażenie wdowy po dziennikarzu

Aldona Błaszczyk-Szostak podzieliła się niepokojącymi informacjami w rozmowie z redakcją „Faktu”, opublikowanej w 2026 roku. Opisała w niej mroczne zdarzenia, jakich doświadczyła tuż po śmierci męża. Przypomnijmy, że zmarły 10 grudnia 2021 roku Janusz Szostak zajmował się zawodowo rozwikłaniem trójmiejskiej tajemnicy i poświęcił śledztwu mnóstwo czasu.

Wdowa wyznała, że otrzymywała nocami głuche telefony oraz tajemnicze wiadomości tekstowe od anonimowych nadawców. Sytuacja stała się na tyle dramatyczna, że zmusiła ją do całkowitego wyciszenia urządzenia i zablokowania niechcianych interakcji na swoich profilach. Tak drastyczne naruszanie spokoju wywołało w niej zrozumiały strach.

Zaraz po śmierci Janusza zaczęłam dostawać dziwne wiadomości, puste SMS-y zawierające tylko słowo: „Iwona”. I to się działo przeważnie nocą. Albo były głuche telefony, bezimienne, anonimowe. Pytałam kto dzwoni, a po drugiej stronie była cisza. I to też się działo w nocy. W pewnym momencie wyciszyłam telefon. Przyznam szczerze, że ja się tego zaczęłam bać.

Szpieg w fundacji i nadajnik GPS w samochodzie dziennikarza

Aldona Błaszczyk-Szostak wyjawiła wstrząsający fakt: w bliskim otoczeniu jej męża przez lata działał „kret”. Osoba ta miała zdobyć zaufanie Janusza Szostaka i udawać pomoc, by w rzeczywistości monitorować stan jego wiedzy o zaginięciu gdańszczanki. Po śmierci dziennikarza wdowa otrzymała od tej osoby jasne ostrzeżenie: „Zostaw sprawę Iwony Wieczorek, bo stanie ci się krzywda”.

To nie koniec rewelacji. Podczas przeglądu technicznego samochodu śledczego odkryto zainstalowany nadajnik GPS. Janusz Szostak prawdopodobnie wiedział, że każdy jego krok jest śledzony, jednak nie poinformował o tym żony, by oszczędzić jej strachu. Dziś Błaszczyk-Szostak analizuje archiwalne nagrania męża na nowym kanale YouTube „W Cieniu Śledztwa Szostak”.

Metafizyczne doznania i wsparcie z zaświatów

Aldona Błaszczyk-Szostak w czerwcu 2026 roku udzieliła kolejnego wywiadu, tym razem serwisowi Kozaczek. W rozmowie poruszyła bardzo osobisty, metafizyczny wątek związany z odczuciami po stracie najbliższej osoby. Rozmówczyni twierdzi, że doświadczyła niewytłumaczalnego kontaktu, podczas którego usłyszała od Iwony Wieczorek obietnicę pomocy.

To przeżycie sprawiło, że jej spojrzenie na tragiczną historię zyskało zupełnie inny, wykraczający poza racjonalne ramy wymiar. Jej relacja brzmi przejmująco i rzuca światło na to, jak wielkie i długofalowe piętno sprawa zaginięcia odcisnęła na zaangażowanych w nią osobach.

Usiadłam na kanapie, bo poczułam się jakaś zmęczona i poczułam Iwonę. Ona mówi: „Ja Ci kiedyś obiecałam, że Ci będę pomagała”. To brzmi irracjonalnie, ale tak jest. Ktoś tam pewnie mnie hejtuje. Są jednak osoby, które wiedzą, że istnieje życie poza życiem, a dusze umawiają się przed zejściem na ziemię. Pewnie tak było i w naszej sytuacji, bo żyliśmy w trójkącie.

Bandziorek z "Chłopaków do wzięcia" już tak nie wygląda. Odstawił procenty i się zaokrąglił: "Nie ten człowiek" [zdjęcia]
Źródło: Tik Tok | Hot Hub 92
Reklama
Reklama