Groziło im więzienie i potężne kary! Nowy premier Węgier uwalnia społeczność LGBT z rąk Orbana

Groziło im więzienie i potężne kary! Nowy premier Węgier uwalnia społeczność LGBT z rąk Orbana

Groziło im więzienie i potężne kary! Nowy premier Węgier uwalnia społeczność LGBT z rąk Orbana

canva.com

Peter Magyar rzuca wyzwanie dziedzictwu Orbana. Jego gabinet dał właśnie oficjalne zielone światło dla parady zaplanowanej na czerwiec 2026 roku. Jeszcze rok temu władze straszyły obywateli więzieniem i surowymi karami finansowymi, próbując zdławić wielki marsz społeczny. Koniec z groźbami i atmosferą strachu.

Reklama

Legalna Parada Równości w Budapeszcie po zmianie władzy

Peter Magyar i jego nowa ekipa rządząca na Węgrzech otwierają drzwi dla swobód obywatelskich. Klimat polityczny u naszych bratanków zmienił się o sto osiemdziesiąt stopni, a dawny reżim przeszedł do historii. Jeszcze w zeszłym roku Viktor Orbán robił wszystko, by zastraszyć obywateli, a na celowniku znalazł się sam burmistrz stolicy, Gergely Karacsony. Dziś z kolei organizatorzy oficjalnie zarejestrowali przemarsz Parady Równości ulicami Budapesztu, który odbędzie się w wyznaczonym terminie.

Podczas środowej konferencji prasowej przedstawicielka rządu zapowiedziała jasno: władze nie będą sprzeciwiać się organizacji wydarzenia i zadbają o realizację prawa do zgromadzeń. Po mrocznych czasach zakazów, organizatorzy w końcu mogą odetchnąć z ulgą. Tryumfalnie ogłosili swój sukces w specjalnym oświadczeniu.

Była Parada Równości, jest Parada Równości, będzie Parada Równości. W 2025 r. zorganizowaliśmy największy ruch na rzecz praw człowieka we współczesnych Węgrzech. 30. Parada Równości w Budapeszcie, zorganizowana wspólnie z władzami stolicy, odniosła ogromny sukces pomimo nadzwyczajnych okoliczności — oświadczyli w maju 2026 roku organizatorzy Parady Równości w Budapeszcie.

Victor Orban i Petee Magyar Victor Orban i Petee Magyar / Fot. x.com/magyarpetermp; instagram.com/orbanviktor

CZYTAJ WIĘCEJ: Peter Magyar wygrał wybory na Węgrzech. "Krzykliwa zdrada" wyniosła go na szczyt?! Kulisy bezwzględnej gry o władzę

Zgromadzenie Narodowe Węgier i nowe wytyczne ministerstwa

Odwilż w państwie postępuje bardzo szybko. Nowe standardy padły z samej góry podczas inauguracyjnej sesji na początku maja bieżącego roku. W parlamencie padła wtedy twarda deklaracja ze strony kluczowego polityka. Minister spraw wewnętrznych Gabor Posfai oświadczył, że gabinet Petera Magyara ma bezwzględny obowiązek umożliwić zorganizowanie Parady Równości zgodnie z przepisami prawa.

Zaledwie rok wcześniej prawo wyglądało zupełnie inaczej. Węgierski parlament, rządzony przez Fidesz, przyjął kontrowersyjne zmiany w marcu 2025 roku. Nowe przepisy w praktyce delegalizowały parady pod pretekstem ochrony nieletnich, zakazując "przedstawiania lub promowania" homoseksualizmu.

Uczestnikom tamtego nielegalnego marszu groziły absurdalne sankcje finansowe w wysokości do 500 euro (ponad 2000 złotych), a samym pomysłodawcom kara do jednego roku pozbawienia wolności. Sytuacja wydawała się wręcz beznadziejna, ale obywatele nie zamierzali składać broni.

etienne bousquet cassagne i michael schumacher instagram.com/etienne_bousquet

CZYTAJ WIĘCEJ: Ralf Schumacher poślubił ukochanego przed kamerami. Jego syn był świadkiem, a była żona nagle przerwała milczenie

Gigantyczny marsz w 2025 roku na przekór zakazom

Historia ubiegłorocznego buntu udowodniła starą prawdę: im mocniej zamykasz drzwi, tym więcej osób wchodzi oknem. Dzień przed zaplanowaną na czerwiec 2025 roku paradą, ówczesny szef rządu próbował jeszcze powstrzymać nastroje społeczne na antenie państwowego radia.

Jesteśmy dorosłymi ludźmi i zalecam, aby każdy sam decydował, czego chce, przestrzegał zasad... a jeśli tego nie robi, powinien ponieść jasne konsekwencje prawne

— groził w radiowym wystąpieniu Viktor Orbán, ówczesny premier Węgier.

Skutek tych pogróżek był odwrotny do zamierzonego. Zamiast garstki opozycjonistów, na ulice wyszło rekordowe 200 tysięcy osób! Kolorowy, rozśpiewany tłum przespacerował przez miasto, a władza mogła tylko bezradnie przyglądać się tej frekwencyjnej porażce reżimu. Co prawda wobec burmistrza wszczęto później postępowanie za pomoc w realizacji zakazanego eventu, ale nikt nie odbierze mu satysfakcji z tamtego dnia. Przemawiając wtedy przed Politechniką Budapeszteńską, ujął ten absurd w punkt.

Nie wyglądamy na wykluczonych! Wyglądamy raczej tak, jakbyśmy pokojowo i swobodnie dawali wielkie, barwne przedstawienie nadętej i pełnej nienawiści władzy. Wiadomość jest jasna: nie mają nad nami żadnej władzy!

— podsumował ze sceny Gergely Karacsony, burmistrz Budapesztu.

Rozgogolona Blanka Stajkow wypina tył i przód w skąpym negliżu. Internauci nie mają litości [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/blikeblanka
Reklama
Reklama