Mało kto wie o ukrywanej siostrze prezydenta. Andrzej Duda mówi wprost: "Zapominam o tym" [zdjęcia]

Mało kto wie o ukrywanej siostrze prezydenta. Andrzej Duda mówi wprost: "Zapominam o tym" [zdjęcia]

Mało kto wie o ukrywanej siostrze prezydenta. Andrzej Duda mówi wprost: "Zapominam o tym" [zdjęcia]

AKPA; instagram.com/andrzejduda

Andrzej Duda pilnie strzeże swoich rodzinnych sekretów. Choć wszyscy doskonale wiedzą, że wywodzi się z krakowskiego domu szanowanych profesorów, mało kto ma pojęcie, że oprócz biologicznej siostry Anny, prezydent wychowywał się także z adoptowaną Dominiką. Historia niezwykłej decyzji jego rodziców to gotowy materiał na wzruszający film.

Reklama

Kim są siostry Andrzeja Dudy i czym się zajmują

54-letni Andrzej Duda przyszedł na świat w krakowskim domu, w którym edukacja i nauka zawsze grały pierwsze skrzypce. Jego rodzice, Janina Milewska-Duda i Jan Tadeusz Duda, to wybitni i powszechnie cenieni profesorowie, od wielu lat związani z Akademią Górniczo-Hutniczą. W ślady ambitnych rodziców poszła urodzona w 1980 roku biologiczna siostra prezydenta, Anna Duda-Kękuś. Z powodzeniem obroniła stopień doktora inżyniera i na co dzień również wykłada na tej samej uczelni.

W 1988 roku życie znanej rodziny uległo drastycznej, ale jakże pięknej zmianie, kiedy to profesorowie zdecydowali się na adopcję małej Dominiki. Kobieta do dziś żyje z dala od politycznych sporów i medialnego zgiełku. Na co dzień pracuje w dziale administracji jednej z krakowskich uczelni i skupia się na wychowywaniu małego synka Oskara, który przyszedł na świat w 2018 roku.

Anna Duda-Kękuś, siostra Andrzeja Dudy Anna Duda-Kękuś, siostra Andrzeja Dudy / Fot. facebook.com/lasymetriekrakow

CZYTAJ TAKŻE: Były rzecznik Andrzeja Dudy o Nawrockim. "W PiS-ie się z niego śmiali"

Rodzinne tradycje w domu Dudów: Pseudonimy i wigilijna miska

W profesorskim mieszkaniu państwa Dudów nie brakowało na szczęście ludzkiego luzu, ciepła i unikalnych, domowych rytuałów. To właśnie w krakowskich czterech ścianach najmłodsi przełamywali akademicką powagę dorosłych, posługując się uroczymi pseudonimami "Dudzia" i "Duduś". Taki prywatny wymiar życia prezydenckiej rodziny potrafi zaskoczyć i budzi uśmiech na twarzy.

Prawdziwym, nostalgicznym haczykiem jest jednak inna, absolutnie niezwykła tradycja. Dudowie od lat pielęgnują bowiem piękny zwyczaj wspólnego jedzenia z jednej miski podczas wieczerzy wigilijnej. To wspaniały symbol bliskości, który idealnie udowadnia, że za zamkniętymi drzwiami ich domu wielka polityka i naukowe tytuły zostają po prostu w przedpokoju.

scena z: Jan Tadeusz Duda, Janina Milewska-Duda, Kinga Duda, Małgorzata Sadurska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA AKPA

CZYTAJ TAKŻE: Duda pokazał przelew, a my ujawniamy, ile dostają inni byli prezydenci. Te kwoty szokują

Wyznanie Andrzeja Dudy w podcaście Żurnalisty

Zaledwie rok temu, podczas bardzo osobistej rozmowy w podcaście Żurnalisty z 2025 roku, polityk odsłonił nieznane kulisy powiększania swojej rodziny. Okazuje się, że zanim Dominika formalnie i na stałe dołączyła do Dudów, długa droga adopcyjna pełna była skomplikowanych momentów, w których pojawiał się jeszcze ktoś inny.

Kiedy ja miałem 16 lat początkowo taki chłopiec, który miał wtedy 10 lat, do nas przychodził, oswajał się z naszą rodziną. To było chyba przez pierwsze trzy lata, o ile pamiętam. Potem moi rodzice zdecydowali się na adopcję dziecka już taką "pełną" i faktycznie to zrealizowali. No i rzeczywiście mam siostrę teraz. Ja już w ogóle zapominam o tym, że ona jest adoptowana. Jest po prostu moją siostrą.

W tej samej rozmowie z 2025 roku głowa państwa odniosła się też do swoich bezpośrednich relacji z rodzeństwem. Ze szczerością przyznał, że bywał "surowy". Wiadomo – 16-latek z misją pouczania swojej 8-letniej, biologicznej siostry to klasyk gatunku, z którym trudno dyskutować. W końcu kto wie więcej o dorosłym życiu, odpowiedzialności i dyscyplinie, jeśli nie zakręcony licealista?

Nie wiem, chyba dość surowym bratem byłem… ja jestem dosyć wymagający. Wymagam dużo od siebie, ale też od innych, choć od siebie zdecydowanie więcej.

zbliżenie na twarze Andrzeja Dudy. Kingi Dudy, Agaty Dudy East News/Jakub Kaminski

Ojciec prezydenta przerywa milczenie o adopcji

Warto w tym całym kontekście cofnąć się na chwilę w czasie i przypomnieć mądre słowa ojca prezydenta. Na początku 2020 roku profesor Jan Tadeusz Duda wystąpił w programie telewizyjnym "Politycy od kuchni". Z niezwykłą, ojcowską empatią wypowiedział się wówczas o samej istocie przysposobienia dziecka, stanowczo zaznaczając, z jak wielkim i trudnym poświęceniem się to wiąże.

Adopcja jest trudną decyzją. To nie jest tak, że dziecko jest zabawką. Żeby podjąć taką decyzję, trzeba mieć predyspozycje. Nie każdego stać na to i to nie jest jego wina, że nie jest w stanie przyjąć dziecka z biologicznie innych rodziców, tak, jak swojego. My z własnego doświadczenia wiemy, że to jest trudna decyzja, ale decyzja, która — według nas — daje człowiekowi poczucie spełnienia.

Tak zmieniła się Kinga Duda. Wyrosła na oszałamiającą piękność.
Źródło: Rafał Oleksiewicz/ Reporter EAST NEWS: AKPA
Reklama
Reklama