Sejm sprofanowany? Marianna Schreiber wparowała tam w superkusej. Ekspertka miażdży: "Wygląda jak w klubie nocnym!"

Sejm sprofanowany? Marianna Schreiber wparowała tam w superkusej. Ekspertka miażdży: "Wygląda jak w klubie nocnym!"

Sejm sprofanowany? Marianna Schreiber wparowała tam w superkusej. Ekspertka miażdży: "Wygląda jak w klubie nocnym!"

instagram.com/marysiaschreiber

Marianna Schreiber po raz kolejny udowodniła, że dla podbicia zasięgów zrobi dosłownie wszystko. Nowa reporterka stacji wPolsce24 pojawiła się 12 maja 2026 roku na sejmowych korytarzach, by wziąć w ogień pytań posła Łukasza Mejzę. Jej mikroskopijna, biała sukienka i głęboki dekolt błyskawicznie przyćmiły jednak polityczne debaty, wywołując powszechne oburzenie.

Reklama

Marianna Schreiber i jej kontrowersyjna stylizacja w Sejmie

33-letnia Marianna Schreiber z uporem maniaka udowadnia, że jest prawdziwym człowiekiem renesansu polskiego show-biznesu. Po przygodach z polityką, wojskiem, freak fightami oraz tuż po próbie z policyjną służbą, celebrytka wzięła na celownik poważne dziennikarstwo informacyjne. 12 maja pojawiła się w gmachu Sejmu RP jako dumna reporterka telewizji wPolsce24, by przeprowadzić wnikliwy wywiad z posłem Łukaszem Mejzą. Patrząc jednak na jej ubiór, nietrudno o wrażenie, że pomyliła najważniejszą instytucję państwową z modnym, warszawskim klubem nocnym.

Na swój reporterski debiut początkująca dziennikarka wybrała bardzo krótką, białą sukienkę w grochy, z wiązaniem pod szyją i niesamowicie głębokim dekoltem. Całość tej prowokacyjnej stylizacji dopełniła luksusową torebką marki Louis Vuitton oraz niebotycznie wysokimi obcasami. Jeśli misją Schreiber było odwrócenie uwagi od spraw wagi państwowej i skupienie wzroku na sobie, operacja zakończyła się pełnym sukcesem.

marianna schreiber w mini sukience białęj w groszki w sejmie rp jako dziennikarka instagram.com/marysiaschreiber

Iwona Sasin ostro ocenia ubiór dziennikarki wPolsce24

Modowe ekscesy na sejmowych korytarzach nie umknęły uwadze specjalistów od wizerunku. Trenerka stylu Iwona Sasin, poproszona o komentarz przez portal Plotek, nie próbowała owijać w bawełnę i wydała miażdżący werdykt. Według ekspertki, koktajlowa, kusa mini brutalnie kontrastowała z powagą miejsca, całkowicie odwracając uwagę od ewentualnego merytorycznego przekazu stacji telewizyjnej.

Jednym słowem w tej stylizacji, w odniesieniu do okazji, zabrakło wszystkiego: elegancji, dopasowania do miejsca i sytuacji. Zabrakło samoświadomości, profesjonalizmu i wyczucia pod każdym względem, nawet jeśli chodzi o ekspresję prywatną

— podsumowała Iwona Sasin.

Skandal ze sprzątaniem w Sejmie. Emocjonalna reakcja celebrytki

Miażdżące oceny stylistów to jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej. Sejmowy debiut Marianny Schreiber i jej kontrowersyjny wygląd wywołały tak duże poruszenie, że w internecie natychmiast zaroiło się od kpin. Celebrytka musiała zmierzyć się z falą docinek oraz złośliwymi oskarżeniami, według których wyglądała nie jak dziennikarka, lecz jak osoba zatrudniona do posprzątania gmachu parlamentu. Te żarty uderzyły w niezwykle czuły punkt aspirującej gwiazdy mediów.

Zamiast zignorować zaczepki i skupić się na szlifowaniu warsztatu reporterskiego, autorka zamieszania natychmiast odwinęła się krytykom. Schreiber zareagowała bardzo emocjonalnie, dając w sieci ostra ripostę na zarzuty o "sprzątanie". W ten sposób po raz kolejny udowodniła, że bardziej niż na politycznych doniesieniach, zależy jej na generowaniu internetowych dramatów wokół własnej osoby.

Spotkanie byłych partnerów i polityczne plany

Warto pamiętać, że "dziennikarskie" show w białej mini to nie jedyny popis celebrytki z ostatnich dni. Wcześniej, podczas minionej, czwartkowej wizyty w parlamencie, stawiła się tam w rzucającym się w oczy, jaskraworóżowym garniturze. Poważną pracę zastąpiła wówczas relacjonowaniem swojego życia prywatnego i... publicznym "polowaniem" na swoich byłych partnerów.

Jak powszechnie wiadomo, po głośnym rozstaniu z wieloletnim mężem, Łukaszem Schreiberem (para była w związku od 2015 do 2024 roku), influencerka spotykała się z Przemysławem Czarneckim, a potem z Piotrem Korczarowskim. Szumną wizytę w Sejmie wykorzystała więc do ironicznych, miłosnych podsumowań.

Taka sytuacja. Nie codziennie masz szansę spotkać swoich trzech ex w jednym miejscu.

— napisała Marianna Schreiber na Instagramie pod nagraniem z sejmowych korytarzy.

Jak się jednak okazuje, uganianie się z mikrofonem za swoimi "ex" to dopiero początek mocarstwowych planów 33-latki. Z rozbrajającą pewnością siebie podzieliła się w sieci deklaracją, która może budzić równie dużo uśmiechu, co politowania.

Kiedyś będę posłanką. Jak Polska będzie jeszcze Polską

— zadeklarowała Marianna Schreiber.

Marianna Schreiber chwali się swoimi nowymi atutami na Pink Party. Bardziej wyeksponować już się nie dało.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama