Joanna Jabłczyńska zaplanowała własną stypę w stodole. Prawniczka zapomniała o surowym zakazie

Joanna Jabłczyńska zaplanowała własną stypę w stodole. Prawniczka zapomniała o surowym zakazie

Joanna Jabłczyńska zaplanowała własną stypę w stodole. Prawniczka zapomniała o surowym zakazie

instagram.com/joannajablczynska

Joanna Jabłczyńska zaskoczyła wyznaniem na temat swoich planów ostatecznych. Aktorka, która kilka lat temu kupiła stary dom do remontu pod Warszawą, zdradziła nietypową wizję własnego pochówku. Gwiazda wymarzyła sobie huczną imprezę w stodole i rozsypanie prochów na swojej posesji. Pojawił się jednak mały problem. Wykwalifikowana prawniczka najwyraźniej zapomniała, że jej sielankowy pomysł łamie polskie prawo.

Reklama

Gdzie mieszka Joanna Jabłczyńska? Aktorka kupiła 100-letni dom pod Warszawą

Joanna Jabłczyńska zrezygnowała z warszawskich luksusów na rzecz wiejskiej sielanki, którą regularnie chwali się w mediach społecznościowych. Jej posiadłość to 100-letni dom do remontu, położony w niewielkiej miejscowości oddalonej od stolicy o około 100 kilometrów. To właśnie tam aktorka znalazła swój prywatny azyl, w którym ładuje baterie z dala od błysku fleszy i czerwonych dywanów.

Sielskie życie na prowincji wyraźnie służy gwieździe, która z zapałem oddaje się pracom w ogrodzie i opiece nad zwierzętami. Posiadłość stała się dla niej miejscem tak wyjątkowym i bezpiecznym, że to właśnie z nim wiąże swoje najskrytsze plany na przyszłość. Nawet te ostateczne, o czym postanowiła opowiedzieć w jednym z wywiadów, wywołując niemałe poruszenie wśród fanów i obserwatorów.

Joanna Jabłczyńska w kusej mini AKPA

Nietypowe prośby Joanny Jabłczyńskiej dotyczące pochówku i stypy

Podczas rozmowy z mediami Joanna Jabłczyńska w dość nieoczekiwany sposób poruszyła temat własnego przemijania. Choć zaznaczyła, że czuje się wyśmienicie i absolutnie nigdzie się jeszcze nie wybiera, zdążyła już nakreślić bardzo precyzyjną wizję swojego pożegnania. Zamiast tradycyjnej, smutnej stypy i morza łez, wymarzyła sobie radosne spotkanie najbliższych w jej własnej stodole.

"Jakbym umarła - każdego to czeka i tego tematu nie unikam - nie wybieram się nigdzie, dobrze się czuję, ale jakbym umarła, to chciałabym, żeby prochy rozsypali przy moim domu. Tam się najlepiej czuję i to moje miejsce. I żeby w mojej stodole zrobili imprezę. Żeby się wszyscy cieszyli, że mnie znali. Że poznali taką osobę. Każdego to czeka" — wyznała Joanna Jabłczyńska w wywiadzie dla serwisu Kozaczek.

Czy w Polsce można rozsypać prochy zmarłego na własnej posesji?

Piękna, filmowa wizja celebrowania życia w odrestaurowanej stodole brzmi niezwykle kusząco, jednak brutalnie zderza się z polską rzeczywistością. Jak przypomniał serwis Pudelek, polskie przepisy dotyczące pochówku są w tej kwestii wyjątkowo restrykcyjne. Prawo absolutnie nie zezwala na rozsypywanie prochów zmarłego na prywatnej posesji ani w innych przypadkowych miejscach poza terenem cmentarza.

Cała sytuacja ma wyraźnie ironiczny, a wręcz kuriozalny wymiar, który internauci wytykają gwieździe palcami. Nie można przecież zapominać, że Joanna Jabłczyńska z powodzeniem łączy karierę w show-biznesie z pracą w todze i posiada wykształcenie prawnicze. Zazwyczaj skrupulatna w kwestiach formalnych mecenas najwyraźniej dała się ponieść fantazji, planując czyn, który w świetle obowiązującego prawa jest po prostu nielegalny.

Joanna Jabłczyńska wygrzewa się w gorącym jacuzzi, które aż paruje. Największe wrażenie robi jednak jej figura! Zobacz zdjęcia!
Źródło: instagram.com/joannajablczynska
Reklama
Reklama