Łukasz Litewka miał przed sobą całe życie i polityczną karierę, która zawstydzała starych wyjadaczy z Wiejskiej. Dziś Sosnowiec tonie we łzach, żegnając 36-letniego posła, który zginął w tragicznych okolicznościach podczas jazdy na rowerze. W dniu pogrzebu o charakterze państwowym barwy partyjne znikają – liczy się tylko pustka po człowieku, który zamiast o słupki poparcia, walczył o miski dla psów i życie chorych dzieci.
Pogrzeb państwowy Łukasza Litewki w Sosnowcu. Karol Nawrocki i Donald Tusk żegnają posła
W środę o godzinie 13:30 Sosnowiec umilknie. To właśnie tutaj odbędzie się pogrzeb państwowy tragicznie zmarłego Łukasza Litewki, którego głównym organizatorem jest Kancelaria Sejmu. By uczcić pamięć tego niezwykłego 36-latka, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przeniósł wszystkie środowe głosowania na wtorek. Zapewnił tym samym każdemu parlamentarzyście możliwość udziału w ostatnim pożegnaniu i oddania hołdu politykowi, który żył dla innych.
W uroczystościach w Sosnowcu weźmie udział prezydent RP Karol Nawrocki wraz z małżonką Martą Nawrocką oraz podsekretarz stanu Mateusz Kotecki.
instagram.com/prezydent.pl; Wiki Commons
CZYTAJ TAKŻE: Karol Nawrocki na pogrzebie Łukasza Litewki. Internauci wytykają mu jeden gest: "Szczyt hipokryzji"
Łukasz Litewka i rekordowy wynik w wyborach 2023. Jak pokonał Włodzimierza Czarzastego?
Zmarły działacz absolutnie nie był typowym graczem politycznym, których znamy ze szklanych ekranów. Łukasz Litewka w wyborach parlamentarnych w 2023 roku dokonał czegoś, co zszokowało ekspertów – startując z ostatniego miejsca na liście Nowej Lewicy, w brawurowym stylu zdobył mandat poselski. Otrzymał dwa razy więcej głosów niż startujący z pierwszej pozycji, wieloletni lider formacji, Włodzimierz Czarzasty. Mieszkańcy Zagłębia Dąbrowskiego obdarzyli go gigantycznym, rekordowym zaufaniem, bo widzieli w nim autentyczność.
Zamiast sztucznego uśmiechu na tle partyjnego logo, jego banery wyborcze zdobiły wizerunki bezdomnych psów zachęcające do natychmiastowej adopcji ze schronisk. Ta bezkompromisowa szczerość sprawiła, że na zawsze zmienił oblicze polskiej kampanii. Robert Biedroń ze ściśniętym gardłem i łzami w oczach przerywa milczenie na temat jego niezwykłego zjawiska na Wiejskiej:
Łukasz spadł do Sejmu z innej planety. Łukasz, mówiąc wprost, był politycznym kosmitą w Sejmie.
Dla 36-letniego posła z Sosnowca priorytetem nigdy nie było brylowanie w mediach. Łukasz Litewka cenił sobie realną pracę, m.in. w Komisji do Spraw Unii Europejskiej, gdzie ze wszystkich sił angażował się w przeforsowanie zakazu trzymania psów na łańcuchach.
facebook.com/llitewka
Donald Tusk, Szymon Hołownia i Przemysław Czarnek wspominają zmarłego polityka
Nagła śmierć Łukasza Litewki sprawiła, że w polskim parlamencie zniknęły wszystkie plemienne spory. Opozycja i obóz rządzący ramię w ramię opłakują wielkiego społecznika. Donald Tusk wyznał bez ogródek, że 36-latek zostanie zapamiętany jako człowiek o odwadze i gigantycznym sercu. Nawet będący na politycznym biegunie Przemysław Czarnek nie miał wątpliwości co do jego klasy, zaznaczając, że niezależnie od różnic "potrafił dostrzegać ludzkie problemy i nieść pomoc". Marszałek Szymon Hołownia we wstrząsającym wpisie pożegnał kolegę z ław sejmowych:
Zostawił po sobie tyle dobra, tyle łez zamienił w radość, spokój, nadzieję. Tylu z nas, wspierających jego zbiórki, pomagał stać się choć trochę lepszymi ludźmi. Nie ma słów. Nie ma słów... Zrobiłeś świetną robotę. Odpoczywaj. Teraz nasza kolej.
Koledzy z korytarzy sejmowych do dziś nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Robert Biedroń wspominał, jak Łukasz Litewka w przypływie energii pomagał lokalnemu rolnikowi rozwieźć tony ziemniaków do zoo, a w międzyczasie organizował wysyłkę ławek szkolnych dla misjonarza w odległej Tanzanii. Z kolei poseł Jan Kanthak na zawsze zapamięta go jako niesamowicie szybkiego, walecznego i uśmiechniętego lewego obrońcę w parlamentarnej drużynie piłkarskiej.
canva.com, instagram.com/teamlitewka
Tragiczny wypadek w Dąbrowie Górniczej. Przyczyny śmierci i okoliczności potrącenia posła
Mrożący krew w żyłach wypadek drogowy w Dąbrowie Górniczej na zawsze przerwał życie pełne pasji i miłości do słabszych. Do koszmarnego dramatu doszło w godzinach popołudniowych na ulicy Kazimierzowskiej. Łukasz Litewka poruszał się na swoim rowerze, gdy nagle z impetem uderzył w niego samochód osobowy marki Mitsubishi Colt. Za kierownicą pojazdu znajdował się 57-letni mężczyzna. Sprawca usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, jednak opinia publiczna zawrzała, gdy po wpłaceniu 40 tys. zł kaucji kierowca natychmiast wyszedł z aresztu.
Szczegóły obrażeń, jakich doznał polityk Nowej Lewicy, dosłownie wbijają w fotel. Bezpośrednią przyczyną zgonu był masywny krwotok, spowodowany potężną siłą uderzenia, na skutek którego doszło do przerwania ciągłości kluczowych arterii w nodze. Zaledwie kilkanaście godzin przed tym, zanim Łukasz Litewka wydał z siebie ostatnie tchnienie, opublikował rozrywający serce apel o zbiórkę pieniędzy na szczepionkę dla małej, walczącej o życie Jagody:
Moi drodzy, 28 kwietnia Jagodzie ma zostać podana szczepionka, która powstrzymuje rozrost oraz przerzuty i znacząco poprawia stan klinicznie chorej osoby. To właśnie ta, na którą zbieraliście setki tysięcy w kilka minut. Walcz, Jagoda!
Zawsze walczył o los najbardziej potrzebujących, ale tragiczny los sprawił, że na ratunek dla niego było już za późno. Choć Polska pożegnała posła z Sosnowca, jego najbliżsi współpracownicy obiecują, że ta misja nigdy się nie skończy. Jak dosadnie ujął to Krzysztof Śmiszek, Łukasz Litewka "przeleciał przez Sejm niczym meteoryt dobra" – i nikt nie pozwoli, aby blask po tym upadku kiedykolwiek zgasł.