Karol Nawrocki wraz z małżonką Martą pojawią się dzisiaj w Sosnowcu, by pożegnać tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki. Głowa państwa przylatuje prosto z Chorwacji, przesuwając nawet ważne spotkanie z sekretarzem USA, by zdążyć na uroczystość. Choć Kancelaria Prezydenta mówi o łączeniu ponad podziałami, w internecie dosłownie huczy od przypomnień o głośnym wecie. Ludzie nie zapomnieli, kto niedawno zablokował życiową misję polityka.
Pogrzeb Łukasza Litewki w Sosnowcu – data, miejsce i szczegóły uroczystości
Tragiczny wypadek z 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej, w którym Łukasz Litewka zginął na miejscu, zszokował całą Polskę. Uroczystości żałobne zaplanowano na środę, 29 kwietnia 2026 roku, w kościele św. Joachima w Sosnowcu. Pogrzeb państwowy, zorganizowany przez Kancelarię Sejmu, przyciągnie tłumy, a mszy będzie przewodniczył biskup Artur Ważny. Aby wziąć w nim udział, Karol Nawrocki musiał pilnie zmodyfikować swój napięty harmonogram.
Prezydent przebywa obecnie na szczycie w Dubrowniku, ale specjalnie przesunął spotkanie z Chrisem Wrightem, sekretarzem energii USA, by wrócić do kraju. Udział pary prezydenckiej oficjalnie potwierdził Rafał Leśkiewicz, zaznaczając wysoką rangę państwowej delegacji. To bezprecedensowy ruch, który udowadnia, jak szerokim echem odbiła się śmierć parlamentarzysty.
W jutrzejszym pogrzebie śp. Łukasza Litewki, tragicznie zmarłego posła na Sejm, weźmie udział Prezydent RP Karol Nawrocki wraz z Małżonką Martą Nawrocką. Parze Prezydenckiej będzie towarzyszył podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Minister Mateusz Kotecki
Wcześniej Marcin Przydacz podkreślał, że prezydent cenił zmarłego za jego działalność społeczną i chęć współpracy.
Pan prezydent znał zmarłego posła Łukasza Litewkę, który łączył, a nie dzielił. Rozważane jest uczestnictwo pana prezydenta w uroczystościach pogrzebowych, ale na 100 proc. nie mogę teraz jeszcze potwierdzić tej informacji
instagram.com/teamlitewka
CZYTAJ WIĘCEJ: Partnerka Łukasza Litewki przerywa milczenie po śmierci ukochanego. Był jeden powód, dla którego ukrywali związek
Dlaczego prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę łańcuchową?
Choć słowa płynące z Pałacu Prezydenckiego brzmią wzniośle, internauci nie gryzą się w język i przypominają, że jeszcze niedawno prezydent Karol Nawrocki wydał bezlitosny werdykt w sprawie, o którą zmarły poseł walczył latami. Ustawa łańcuchowa, mająca uwolnić tysiące psów z uwięzi, czekała tylko na jeden autograf. Niestety, Karol Nawrocki pogrzebał marzenia posła jednym podpisem, wetując ten przełomowy dla ochrony zwierząt dokument.
Tłumaczenie głowy państwa do dziś wbija w fotel obrońców praw zwierząt. Prezydent stwierdził, że nowe przepisy uderzyłyby w polską wieś, a proponowane wymiary kojców uznał za całkowicie oderwane od rzeczywistości. Dla wielu organizacji pomocowych był to cios prosto w serce.
Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa
Teraz, gdy poseł Nowej Lewicy nie żyje, słowa Karola Nawrockiego o tym, że "będzie nam brakowało jego wielkiego serca", brzmią dla wielu sympatyków zmarłego jak gorzka ironia. To właśnie to wielkie serce biło dla czworonogów, którym ostatecznie odmówiono systemowej pomocy.
Pies Yuki w Pałacu Prezydenckim. Czy adopcja była ruchem PR-owym?
Po fali oburzenia związanej z wetem, Kancelaria Prezydenta szybko przeszła do wizerunkowej ofensywy, informując, że para prezydencka adoptowała psa Yukiego. Marta Nawrocka i prezydent bez żenady pokazywali się z nowym pupilem w luksusowych ogrodach pałacowych, pozując do uroczych zdjęć z uratowanym zwierzakiem. W tym samym czasie tysiące innych psów wciąż tkwi na łańcuchach, co wywołało ostrą falę krytyki. Obóz prezydencki odpierał zarzuty o cyniczną grę, a poseł Krzysztof Ciecióra szybko stanął w obronie głowy państwa.
Przy tak poważnych problemach, jakie przeżywają dziś Polska i świat, nie sądzę, by pan prezydent prowadził podobne kalkulacje. Psy towarzyszą nam w życiu codziennym, jednego z nich postanowiła przygarnąć para prezydencka. Nie wiem, czy warto do tego dorabiać jakieś teorie
Nowe unijne prawo ochrony zwierząt a weto prezydenta Nawrockiego
Los bywa jednak niezwykle przewrotny, a wielka przegrana nagle zamieniła się w historyczny triumf. Zablokowany w Polsce zakaz trzymania psów na łańcuchu właśnie stał się rzeczywistością, ale zawdzięczamy to Brukseli, a nie krajowym decydentom. Parlament Europejski przegłosował rewolucyjne przepisy, nakładając obowiązkowe czipowanie zwierząt UE oraz zakazując okrutnych praktyk hodowlanych. Organizacje takie jak DIOZ wprost nazywają to wyczekiwanym zwycięstwem.
To, czego przez lata nie było w stanie zrobić 460 posłów w Polsce, właśnie dowieźli europarlamentarzyści. Po raz pierwszy w historii powstają realne, wspólne dla całej Unii Europejskiej przepisy chroniące psy i koty. 558 głosów „za” to nie jest symboliczny gest. To jest systemowa zmiana
Choć Łukasz Litewka nie doczekał tego przełomu, jego wytrwała walka wreszcie przyniosła wymierne owoce. Cała Polska ze smutkiem żegna polityka, dla którego ochrona słabszych była życiowym priorytetem. Zmarłego we wzruszającym wpisie pożegnał również premier Donald Tusk.
Nie żyje Łukasz Litewka. Zapamiętamy go jako człowieka o wielkim sercu, który z odwagą poświęcał się pomaganiu ludziom i zwierzętom. Rodzinie i bliskim składam wyrazy współczucia
W środę w Sosnowcu tłumy oddadzą mu hołd po raz ostatni, a w pierwszym rzędzie stanie prezydent, który zamknął drzwi przed jego najważniejszym projektem. Zgodnie z decyzją rodziny, kamery nie pokażą jednak momentu samego pochówku. Jak przekazała Kancelaria Sejmu, ostatni akt tej mrocznej tragedii odbędzie się za zamkniętymi bramami.
Zgodnie z wolą rodziny ostatnia część uroczystości na cmentarzu odbędzie się bez udziału mediów. Kancelaria Sejmu zwraca się z prośbą o uszanowanie tej decyzji