Abp Adrian Galbas oraz biskupi z niemal całej Polski podjęli kluczową decyzję, która zaważy na planach milionów rodaków. Choć 1 maja 2026 roku wypada w piątek, tradycyjny grill nie musi skończyć się grzechem. Ta "wolność" od postu ma jednak swoją konkretną cenę. W sieci już wrze, bo nie wszyscy hierarchowie byli równie hojni dla wiernych spragnionych karkówki z rusztu.
Dyspensa na 1 maja 2026 – lista diecezji i zasady
Zgodnie z wytycznymi, 1 maja to święto państwowe, a nie kościelne, dlatego zniesienie postu wymaga wydania specjalnego dekretu. Prawo kanoniczne umożliwia biskupom ogłoszenie dyspensy od wstrzemięźliwości, jeśli uznają to za pożyteczne dla wiernych. Na szczęście dla miłośników jedzenia mięsa w piątek, większość polskich hierarchów zdecydowała się na udzielenie dyspensy na piątek 1 maja 2026 roku. Decyzja biskupów ma zawsze charakter terytorialny, co oznacza, że dotyczy zarówno lokalnych diecezjan, jak i turystów przebywających w tym dniu na danej ziemi.
W diecezjach warszawsko-praskiej, opolskiej oraz pelplińskiej biskupi udzielili dyspensy bez nakładania jakichkolwiek dodatkowych obowiązków. Niestety, nie wszędzie grillowanie w majówkę obejdzie się bez komplikacji czy wyrzutów sumienia. Mieszkańcy niektórych miast mają najgorzej – ich biskupi pozostali nieugięci i post nadal obowiązuje z pełną mocą.
W diecezjach sosnowieckiej, rzeszowskiej i tarnowskiej dyspensa od mięsa 1 maja nie została w ogóle ogłoszona. Internauci nie mają litości dla tego typu decyzji, punktując, że w tych regionach wiernym i turystom poleca się zastąpienie tradycyjnej kiełbasy rybami lub warzywami. Zdecydowana większość Kościoła poszła jednak inną drogą, choć "ułaskawienie" dla grillujących wiąże się często z konkretnymi wymogami.
facebook.com/grzegorz.chirk, YouTube: Łatwogang
CZYTAJ TAKŻE: Ksiądz katolicki ogolił głowę na łyso zaraz po mszy. Wsparł Cancer Fighters i zdobył serca wiernych [wideo]
Co zamiast postu? Modlitwa i jałmużna za grillowanie
W wielu regionach kraju za karkówkę z rusztu trzeba będzie symbolicznie zapłacić modlitwą lub portfelem. Szczęka opada, gdy patrzy się na długą listę zadań i form pokuty, które niektórzy biskupi nałożyli na wiernych w zamian za możliwość legalnego zjedzenia mięsa. Skorzystanie z dyspensy zazwyczaj wiąże się tam z obowiązkiem podjęcia alternatywnych form zadośćuczynienia. Metropolita warszawski abp Adrian Galbas zobowiązał korzystających z ulgi do materialnego wsparcia biednych oraz do ofiarowania "dowolnej modlitwy według intencji wybranej Ojca Świętego".
To jednak nie koniec. Abp Józef Kupny we Wrocławiu zachęcił katolików planujących jedzenie mięsa w piątek "do podjęcia innych form pokutnych, a szczególnie modlitwy o pokój lub jałmużny na rzecz potrzebujących".
W archidiecezji gdańskiej abp Tadeusz Wojda zobowiązał do odmówienia "Ojcze nasz" w intencji powołań, a metropolita przemyski abp Adam Szal nakazał wprost złożenie jałmużny na misje lub Caritas. Tego typu transakcyjne podejście do prawa kościelnego natychmiast wywołało w sieci ogromne kontrowersje. Internauta Tomasz Miśta dla wp.pl skomentował to wprost, a jego dosadne słowa idealnie oddają nastroje wielu zbulwersowanych Polaków:
Chłop w sukience daje dyspense ludowi w zamian za modły lub jałmużnę:) Kurcze jako osoba wierząca cierpię patrząc na poczynania KK i średniowiecze, które praktykują w zamian za zachęcanie do instytucji kościoła w Polsce
Pixabay.com
CZYTAJ TAKŻE: Arcybiskup przerywa milczenie w sprawie komunii bez spowiedzi. "To nie jest grzech, a lekarstwo!"
Jeśli planujecie opuścić w ten długi weekend swoje rodzinne strony, warto sprawdzić, czy czy w waszym docelowym województwie została udzielona dyspensa na 1 maja 2026 roku. Jeśli jedziecie tam, gdzie biskupi nie dali za wygraną, pozostaje wam warzywny szaszłyk albo uzyskanie indywidualnego zwolnienia z postu od miejscowego proboszcza.