Paulina Smaszcz porzuciła polską pluchę dla gorącej Hiszpanii. "Kobieta petarda" świętuje Wielkanoc 2026, ale zamiast mazurka, serwuje fanom zagadkę. Celebrytka zapozowała z nowym ukochanym, którego twarz... zniknęła pod naklejką. "Mój sportowiec" – pisze Paulina, a w sieci już huczy od domysłów.
Luksusowe święta w Hiszpanii i królik zamiast twarzy partnera
Paulina Smaszcz uwielbia kłuć w oczy luksusem i życiem na własnych zasadach. Tym razem postanowiła pochwalić się swoim szczęściem u boku tajemniczego mężczyzny, z którym spędza święta na hiszpańskim wybrzeżu. Jednak zamiast zaprezentować światu jego oblicze, celebrytka bez żenady zasłoniła twarz ukochanego gigantyczną emotikoną królika. Taki zabieg wzbudził mieszane uczucia u obserwatorów, którzy wprost dopytują, po co chwalić się związkiem, ukrywając to, co najważniejsze. Wszyscy chcieliby w końcu zobaczyć, kto skradł serce gwiazdy, bowiem partner Pauliny Smaszcz to dziś pilnie strzeżona tajemnica.
Ja kocham takie chwile. Wymarzyłam sobie, wypracowałam, wyrzeźbiłam i mam
instagram.com/paulina.smaszcz
Jak Paulina Smaszcz poznała ukochanego Duńczyka
Międzynarodowy biznes, który niespodziewanie skończył się w sypialni? Wszystko na to wskazuje. Dziennikarka wyznała bez ogródek, w jakich okolicznościach ten tajemniczy Duńczyk trafił na jej uczelnię. Połączyła ich praca przy zagranicznym projekcie biznesowym dotyczącym produktów dla zdrowia kobiet. Przedsiębiorca szukał ambasadora w Polsce, a nasza rodzima celebrytka idealnie wpisała się w jego wymagania. Gwiazda postanowiła dodatkowo podkręcić atmosferę wokół tego związku i wywołała w sieci istną lawinę domysłów, nazywając mężczyznę w relacji na Instagramie bardzo wymownym określeniem:
Mój sportowiec
Czy to oznacza, że u jej boku stoi profesjonalny zawodnik, czy to tylko pieszczotliwe słówko dla wysportowanego biznesmena? Z tym pytaniem czytelnicy muszą na razie zmierzyć się sami. W wywiadach celebrytka chętnie rozwodzi się za to nad szczegółami ich pierwszego, czysto zawodowego spotkania.
Robię duże projekty biznesowe, takie międzynarodowe. I poznaliśmy się przez biznes. Teraz będę prowadziła duży biznes dotyczący geoprzestrzeni i projektu. Biuro mam w Mediolanie, a firma jest szwajcarska. Więc tak po prostu poruszam się. Natomiast ponieważ on ma swój biznes, też się poznaliśmy przez biznes, a połączyły nas kobiety, z którymi pracuję od 30 lat. On ma przedsiębiorstwo, które produkuje produkty dla zdrowia kobiet i szukał ambasadora tutaj w Polsce, który ma doktorat z kobiet. No a ja mam doktorat z kobiet, więc tak trafili do mnie na uczelnię. Ja się wymieniłam danymi, no i nie tylko okazało się, że jakoś sobie tak przypadliśmy
Koniec z promowaniem mężczyzn. Dziennikarka wyciągnęła wnioski z przeszłości
To koniec darmowych kampanii wizerunkowych dla życiowych partnerów. Paulina Smaszcz przerywa milczenie i jasno stawia sprawę swojego obecnego związku. Dziennikarka nie owija w bawełnę i z całą stanowczością podkreśla, że ma już absolutnie dość bycia darmowym managerem dla swojego faceta. Jej słowa brzmią jak prawdziwy manifest silnej kobiety, która potrafi postawić twarde warunki i zadbać o własne interesy. To wyraźne odcięcie się od przeszłości i lat spędzonych u boku byłego męża.
Ja promowałam mojego byłego męża przez całe swoje życie, pisałam wywiady, załatwiałam mu zdjęcia, sesje. Byłam jego managerem, prowadziliśmy firmę, poświęciłam się [...] i tego już nigdy nie zrobię. Nawet powiem więcej, ja nigdy nie pokażę swojego partnera. Na moim profilu już nie zobaczysz mojej wnuczki, moich synów, mojego partnera