Polak rzucił na kolana US Army. Amerykanie przecierali oczy ze zdumienia!

Polak rzucił na kolana US Army. Amerykanie przecierali oczy ze zdumienia!

Polak rzucił na kolana US Army. Amerykanie przecierali oczy ze zdumienia!

media.terytorialsi.wp.mil.pl

Amerykańscy żołnierze z elitarnych brygad szykowali się do tego starcia przez wiele długich miesięcy. Tymczasem kapral Mateusz Kupisz z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej wylądował za oceanem w ostatniej chwili, z potężnym jet lagiem i całkowicie obcym sprzętem w rękach. To, co wydarzyło się później w bazie Gwardii Narodowej stanu Illinois, zwyczajnie nie mieści się w głowie. Skromny instruktor z Grudziądza pozamiatał międzynarodową konkurencję, przechodząc do historii jako zwycięzca morderczego konkursu Best Warrior Competition. Zobaczcie, jak Polak rzucił na kolana amerykańską armię.

Reklama

"Niektórzy trenowali po 8 miesięcy". Kapral Mateusz Kupisz wyznaje, co było prawdziwym piekłem

Zmagania w Marseilles Training Center to nie była zwykła wojskowa rywalizacja. To była brutalna walka o przetrwanie w momencie, gdy organizm od dawna krzyczał "dość". Uczestnicy musieli zaliczyć 11 ekstremalnych zadań, w tym precyzyjne strzelanie z amerykańskich pistoletów M17 i karabinków M4, zaawansowaną medycynę pola walki oraz obsługę potężnych karabinów maszynowych. Kiedy miejscowi faworyci zaczynali opadać z sił, polski żołnierz dopiero wrzucał wyższy bieg. Kapral Mateusz Kupisz wspomina moment, który wycisnął z niego resztki życia:

Najtrudniejszym dla mnie momentem zawodów był marszobieg na dystansie blisko 20 kilometrów z plecakiem o wadze 15 kg, w hełmie i z bronią. Zadanie to rozpoczęło się trzeciego dnia zawodów, kiedy to już poziom zmęczenia po wszystkich wcześniejszych konkurencjach był bardzo wysoki. Wówczas główną rolę odegrała wola walki i finalnie udało mi się ukończyć marsz z całkiem przyzwoitym czasem

Szczęka opada, gdy uświadomimy sobie, że nasi Terytorialsi musieli opanować obce oporządzenie dosłownie w noc przed startem zawodów. To sprawia, że zwycięstwo Polaka w kolebce amerykańskich sił zbrojnych nabiera jeszcze bardziej heroicznego wymiaru.

Kapral Mateusz Kupisz z żołnierzami amerykańskimi media.terytorialsi.wp.mil.pl

Amerykański sprzęt i walka z własnym ciałem. Plutonowy Michał przerywa milczenie: „Odnowiła mi się kontuzja”

Wielki sukces polskiego wojska w USA ma jeszcze jednego niesamowitego bohatera, którego historia wywołuje ogromny szacunek. Plutonowy Michał Kapała stanął do walki z o wiele groźniejszym przeciwnikiem niż amerykańscy rywale – z przeszywającym bólem własnego ciała. Mimo odnowionej kontuzji nie złożył broni i po morderczej walce wywalczył imponujące trzecie miejsce w klasyfikacji podoficerów. Ten nadludzki wyczyn wprawia w osłupienie, a sam bohater bardzo szczerze opisuje tamte chwile:

Na początku zawodów odnowiła mi się kontuzja, więc testy fitness były dla mnie najtrudniejsze. Mogłem się wykazać jednak przy strzelaniu i pracy na broni. Na tym się znam

To właśnie ten niezłomny charakter sprawił, że amerykańscy gospodarze przecierali oczy ze zdumienia i błyskawicznie nabrali respektu do naszych wojskowych. Zwycięzca Best Warrior Competition mówi wprost o tym, jaka relacja narodziła się między uczestnikami w samym środku piekielnych zmagań:

Przyznam, że nie wiedziałem, czego się spodziewać. To były moje pierwsze zawody z amerykańskimi żołnierzami. Byli świetnie przygotowani. Wystarczyło na nich spojrzeć, żeby zobaczyć, że zależy [im] na wygranej. Atmosfera była znakomita. Na trasie była rywalizacja, ale też zbijanie piątek. Amerykańscy żołnierze traktowali nas z bardzo dużym szacunkiem

biegnący żołnierze media.terytorialsi.wp.mil.pl

CZYTAJ TAKŻE: Polski żołnierz ranny. Piekło na patrolu w Libanie: Humvee wyleciał w powietrze

Zapisali się w historii, ale wciąż czują niedosyt. Co dalej z karierą polskich wojowników?

Przedstawiciele armii nie pozostawiają złudzeń – w ponad 20-letniej historii tych zawodów nikt z zagranicy nie dokonał tego, co reprezentanci Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej. Nasi weszli do paszczy lwa i udowodnili, że w kluczowych momentach głowa i wola walki potrafią zrekompensować każdą niedogodność. Jeśli jednak myślicie, że kapral Mateusz Kupisz po zdeklasowaniu Amerykanów zamierza usiąść na laurach, grubo się mylicie. Bohater z CSWOT zdradza swoje plany i obiecuje jedno:

W wojsku rozpoczynałem od stanowiska kierowcy. Teraz jestem na stanowisku instruktora. Tu mogę się rozwijać w kierunkach, które mnie interesują, czyli strzelaniu i taktyce. Jakie mam dalsze plany związane z armią? Nie zatrzymywać się i dalej robić swoje

Nasi instruktorzy pokazali całemu światu, z jakiej gliny ulepiony jest polski żołnierz w USA. To zwycięstwo buduje niesamowitą dumę, a ogromny głód sukcesu obu podoficerów daje nam pewność, że jeszcze nie raz usłyszymy o ich wyczynach.

Piękna żona Jakuba Kiwiora wypina rozgogolony tył do kamery. To mistrzyni w potrząsaniu pośladkami [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/claudia.redheaded_babe
Reklama
Reklama