Celebryci rozpętali burzę wokół zakazu telefonów w szkole. Gwiazdy ostro o sejmowym zakazie

Celebryci rozpętali burzę wokół zakazu telefonów w szkole. Gwiazdy ostro o sejmowym zakazie

Celebryci rozpętali burzę wokół zakazu telefonów w szkole. Gwiazdy ostro o sejmowym zakazie

canva.com

To będzie prawdziwa rewolucja, która od września zmiecie smartfony z ławek. Zamiast radosnej szkolnej sielanki, mierzymy się z brutalną rzeczywistością cyfrowego nałogu. Wyniki najnowszych badań mrożą krew w żyłach, a Ministerstwo Edukacji Narodowej mówi "dość". Znani rodzice przerywają milczenie i w mocnych słowach oceniają ten radykalny ruch rządu. Jeden z nich porównał niewinny z pozoru telefon do... twardego nark*tyku. Szczęka opada, gdy czyta się ich słowa.

Reklama

Koniec z TikTokiem pod ławką. Barbara Nowacka wprowadza drastyczne zmiany

Rodzice są przerażeni, a twarde dane dosłownie wbijają w fotel. Młode osoby spędzają przed świecącym ekranem średnio od 4 do 7 godzin dziennie! To już nie jest niewinna rozrywka, to alarmujący sygnał. Aż 71 proc. młodych ludzi przyznaje się do poczucia uzależnienia od telefonu, a u 16-17 proc. diagnozuje się ewidentny fonoholizm. Głos suwerena okazał się jednak miażdżący – 73 proc. Polaków stanowczo domagało się zmian, co ostatecznie wymusiło radykalne kroki na resorcie edukacji. Od 1 września 2026 roku szkoły podstawowe czeka trzęsienie ziemi, bo nowe przepisy oświatowe wyeliminują elektronikę z korytarzy.

Zakładamy całkowite ograniczenie korzystania z telefonów w trakcie zajęć i przerw. Urządzenia będzie można posiadać, ale ich użycie będzie dopuszczalne jedynie w uzasadnionych przypadkach, np. zdrowotnych

- Barbara Nowacka

dziecko przed smartphonem canva.com

Filip Chajzer uderza w najczulsze struny i mówi o psychiatrii

W sieci wrze, a znani rodzice nie mają litości dla cyfrowych pochłaniaczy czasu. Filip Chajzer absolutnie nie bierze jeńców i uderza w najczulsze struny. Jako dziecko lat 90. doskonale pamięta czasy trzepaków i budowania relacji bez ciągłego powiadomienia w kieszeni. Dziennikarz stawia sprawę jasno i nie ukrywa, że uzależnienie od telefonu u dzieci to wielki biznes, który rujnuje ich głowy.

Jestem dzieckiem lat 90., nie mieliśmy telefonów, a nasi rodzice musieli żyć z takim stanem rzeczy. Generalnie trzeba powoli zacząć się zastanawiać nad tym, co technologia robi z naszymi dziećmi, bo na moje oko zaraz obok cukru, telefon staje się pierwszym twardym narkotykiem.

- Filip Chajzer

Najbardziej przeraża jednak jego diagnoza dotycząca skutków ubocznych. Słowa o dramatycznej sytuacji w placówkach medycznych uświadamiają skalę tragedii.

Ktoś zarabia też na tym twarde pieniądze. Dziecięce oddziały psychiatryczne powoli zapełniają się dziećmi, których nie da się oderwać od telefonu czy tabletu. Uważam, że dyskusja ma tu sens

- Filip Chajzer

Wtóruje mu Patrycja Sołtysik, która cieszy się, że zakaz używania telefonów na przerwach wejdzie w życie, nie zostawiając na smartfonach suchej nitki.

Zgadzam się zdecydowanie z tym zakazem. Ewentualny kontakt z dzieckiem jest potrzebny po szkole, natomiast w ciągu dnia i w ciągu lekcji telefon jest jedynie rozpraszaczem

- Patrycja Sołtysik

Filip Chajzer z psem i synem instagram.com/filip_chajzer/

Sylwia Bomba i Maciej Pela mówią jednym głosem. Chodzi o bezpieczeństwo

Głos w dyskusji zabrała również Sylwia Bomba. Choć celebrytka na co dzień żyje z Instagrama, a jej kariera opiera się na social mediach, to w przypadku własnego dziecka stawia niezwykle twarde granice. Okazuje się, że u córki Sylwii telefon nie jest narzędziem do zabijania czasu w szkole.

Tosia nie nosi telefonu komórkowego do szkoły. Każdy sposób ograniczenia telefonów dla nastolatków jest dobry według mnie

- Sylwia Bomba

Zupełnie inna, ale równie poruszająca jest perspektywa Macieja Peli. Tancerz, który po głośnym rozstaniu z Agnieszką Kaczorowską każdą wolną chwilę i maksimum uwagi poświęca swoim córkom, patrzy na zakaz telefonów w szkołach 2026 z punktu widzenia niezwykle troskliwego ojca. Choć popiera kierunek zmian, zwraca uwagę na praktyczny problem – depozyt na telefony w szkole nie może odebrać rodzicom poczucia bezpieczeństwa w drodze dziecka na lekcje.

Uważam, że jest to bardzo dobry kierunek. Telefon komórkowy w szkole jest zupełnie zbędny. Oczywiście, w drodze z i do szkoły dobrze byłoby mieć podgląd na to, gdzie znajduje się dziecko, jeśli samodzielnie dociera do placówki

Moim zdaniem kompromisem byłaby opcja zdawania urządzenia przed lekcjami i odbierania go po ewentualnie, specjalnie przygotowane do tego szafki. Komunikacja z rodzicem i bezpieczeństwo dziecka to jest coś, co powinna zapewnić szkoła — nie zastąpi tego posiadany przez ucznia telefon

- Maciej Pela

Sylwia Bomba z córką w kuchni Facebook: Sylwia Bomba

Uczniowie muszą mieć się na baczności. Za jeden błąd zapłacą oceną z zachowania

Uczniowie muszą mieć się na baczności, bo nadchodzi koniec samowolki. Nowe, surowe zasady sprawią, że za jeden błąd młodzi ludzie zapłacą oceną. Choć sprzęt będzie mógł leżeć głęboko w plecaku, próba ukradkowego odpisania na wiadomość na korytarzu skończy się wyciągnięciem poważnych konsekwencji. Kary za używanie telefonu w szkole będą bolesne.

W razie naruszenia (…) szkoła stosuje: 1. działania wychowawcze (…) lub 2. kary, o których mowa w art. 98 ust. 1 pkt 19

Będzie możliwe (…) obniżenie oceny zachowania (…)

- projekt ustawy

Oczywiście, ustawa nie jest bezduszna i przewiduje konkretne wyjątki od zakazu telefonów w szkole. Legalnie po smartfon uczeń sięgnie tylko w określonych sytuacjach:

  • Zgoda nauczyciela – wyłącznie do celów edukacyjnych i dydaktycznych.
  • Względy zdrowotne – za zgodą dyrektora, w przypadku szczególnych potrzeb z powodu choroby lub niepełnosprawności.
  • Sytuacje zagrożenia – gdy konieczne jest pilne wezwanie pomocy lub ratowanie życia.

Chodzi o jasne przepisy i realne wsparcie dla szkół, które dziś często zostają z tym problemem same

Czy polskie szkoły odzyskają wreszcie upragniony spokój, a uczniowie zaczną znów rozmawiać ze sobą twarzą w twarz, zamiast wpatrywać się w ekrany? Przekonamy się o tym już za dwa lata.

 

Książę Lubomirski pokazał dzieci. Pochwalił syna: "Został niedawno RYCERZEM"
Źródło: instagram.com/princeslubomirskifoundation
Reklama
Reklama