Czarne chmury nad fundacją o. Rydzyka. Kontrolerzy prześwietlili przelewy i znaleźli "niespodzianki"

Czarne chmury nad fundacją o. Rydzyka. Kontrolerzy prześwietlili przelewy i znaleźli "niespodzianki"

Czarne chmury nad fundacją o. Rydzyka. Kontrolerzy prześwietlili przelewy i znaleźli "niespodzianki"

AKPA

To, co znaleźli kontrolerzy w dokumentach Fundacji Lux Veritatis, sprawia, że na ustach wszystkich pojawia się jedno pytanie: co stało się z publicznymi pieniędzmi? Warszawska Izba Administracji Skarbowej (IAS) wzięła pod lupę gigantyczne dotacje z 2023 roku. Opublikowano właśnie porażające wyniki audytu, a o. Tadeusz Rydzyk musi przygotować się na najgorsze.

Reklama

Audytorzy wkraczają do akcji. Ponad 4 miliony złotych pod lupą

Skala wsparcia dla dzieł toruńskiego redemptorysty o. Tadeusza Rydzyka od lat budziła w sieci ogromne emocje i falę oburzenia. Tym razem urzędnicy prześwietlili dotacje publiczne, które wpłynęły z resortów obrony, sprawiedliwości, rodziny oraz MSZ. Łączna suma zbadanych środków wyniosła zawrotne 4,1 mln zł.

Choć miliony płynęły szerokim strumieniem, to 327,2 tys. zł spędza teraz sen z powiek zarządowi Fundacji. Tyle wynosi kwota, przy której audytorzy stwierdzili rażące nieprawidłowości. Machina państwowa już ruszyła, a dokumenty trafiły na odpowiednie biurka.

Dorota Beznosik-Majchrzak, rzeczniczka IAS potwierdza: raporty są już w rękach ministrów. To oni zadecydują o ewentualnych karach dla finansowego imperium duchownego.

Sprawozdania z audytu przeprowadzonego w Fundacji Lux Veritatis zostały przekazane do dysponentów środków publicznych, którzy podejmą ostateczną decyzję odnośnie stwierdzonych nieprawidłowości. W chwili obecnej czekamy na informacje od dysponentów odnośnie ich stanowiska wobec ustaleń audytu. Dalsze nasze postępowanie w tej sprawie uzależnione jest od ostatecznych decyzji dysponentów

Tadeusz Rydzyk na tle wiernych; pączki w piramidce instagram.com/tv_trwam; canva.com

CZYTAJ WIĘCEJ: Pączki u o. Rydzyka pod lupą. Testerzy ocenili wypieki: "Czterech liter nie urywały"

Sportowcy, małżeństwa i brak dokumentacji. Gdzie zniknęły pieniądze?

Lista uchybień, którą sporządzili kontrolerzy, wbija w fotel. Kumpelskie układy pod lupą? Pieniądze z Ministerstwa Obrony Narodowej zamiast na produkcję reportaży, trafiły do "swoich". Fundacja zleciła realizację materiałów o żołnierzach-sportowcach spółce powiązanej z nią osobowo, łamiąc tym samym kluczowe zapisy umowy.

Jeszcze ciekawiej zrobiło się przy finansowanym przez resort rodziny cyklu "Wygraj małżeństwo" program Rydzyk. Urzędnicy przecierali oczy ze zdumienia – przelewy szły na rachunek, który w ogóle nie istniał w umowie! To jawne naruszenie regulaminu, obok którego skarbówka nie mogła przejść obojętnie.

A co z budzącym skrajne emocje Funduszem Sprawiedliwości? Programy widma? Audycje były krótsze, a za "usługi prawne" płacono bez żadnych dowodów. Organizacja potrafiła też wliczać w koszty wydatki administracyjne całkowicie oderwane od realizacji projektów.

tadeusz rydzyk mówi do mikrofonu AKPA

Fundacja mówi o sukcesie, audytorzy o błędach. Wielkie milczenie redemptorysty

Zestawienie twardych faktów z wypowiedziami przedstawicieli z Torunia wypada wręcz komicznie. Jeszcze niedawno Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektorka finansowa Fundacji, z pełnym przekonaniem opowiadała widzom o absolutnym organizacyjnym triumfie:

Z tej kontroli powstał raport i chciałam powiedzieć, że wynik tej kontroli zakończył się wynikiem pozytywnym. Audytujący pozytywnie ocenili wykonywanie przez fundację obowiązków związanych z wydatkowaniem środków publicznych

Jak to możliwe, że dyrektor finansowa widzi sukces tam, gdzie kontrolerzy widzą listę uchybień? Obecnie Fundacja Lux Veritatis nabrała wody w usta, choć wcześniej jej interesy ostro punktowała również Najwyższa Izba Kontroli. Inspektorzy alarmowali, że programy prewencyjne trafiały wyłącznie do zamkniętej bańki wiernych widzów stacji.

Oba projekty były skierowane do zasadniczo jednorodnej grupy odbiorców (widzów TV TRWAM i użytkowników powiązanych z nią mediów), co istotnie ograniczało możliwość prewencyjnego oddziaływania na potencjalnych sprawców przestępstw, którym miały zapobiegać działania zlecone przez Dysponenta Funduszu

Pieniądze na walkę z przestępczością zasilały po prostu telewizyjny portfel redemptorysty. Środowisko skupione wokół duchownego do tej pory zaciekle się broniło, nazywając raporty państwowych instytucji "karkołomną interpretacją".

Fundacja Lux Veritatis od długiego czasu stanowi cel zmasowanych działań organów i służb państwowych oraz osób i środowisk związanych z aparatem władzy. Działania te polegają m.in. na prowadzeniu wielomiesięcznych, niezwykle drobiazgowych i uciążliwych kontroli, dokonywaniu przeszukań przez uzbrojonych funkcjonariuszy oraz publikowaniu licznych insynuacji i kłamstw

Czy to początek końca finansowego imperium z Torunia? Internauci już wydali wyrok...

Piotr Kędzierski poderwał Miss Polonia – kulisy ich relacji szokują
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama