Doda we łzach o schorowanym ojcu. Paweł Rabczewski nagrał jej wstrząsającą wiadomość

Doda we łzach o schorowanym ojcu. Paweł Rabczewski nagrał jej wstrząsającą wiadomość

Doda we łzach o schorowanym ojcu. Paweł Rabczewski nagrał jej wstrząsającą wiadomość

AKPA

Tak szczerej Dody jeszcze nie widzieliśmy. Gwiazda w rozmowie z Dorotą Wellman otworzyła się na temat bolesnych kulis swojej sławy i dramatycznego stanu zdrowia taty. To, co usłyszała od Pawła Rabczewskiego, rozdziera serce.

Reklama

Doda przyjęła zaproszenie do popularnego podcastu "Wellcome w popkulturze", którego gospodarzami są Dorota Wellman oraz jej syn Jakub. To właśnie tam wokalistka opowiedziała o cenie, jaką musiała zapłacić za ogromną popularność. Rozmowa w pewnym momencie zeszła na niezwykle bolesny i osobisty temat jej ukochanego taty.

Doda o dramacie schorowanego taty. Musiała przyspieszyć nagranie, by zrozumieć jego słowa

Niedawny serial dokumentalny Doda dostępny na platformie Prime Video wstrząsnął wieloma widzami, ale najbardziej przeżył go sam Paweł Rabczewski. Ojciec Dody jest obecnie bardzo chory, a przebyty kilka lat temu udar drastycznie wpłynął na jego mowę i codzienne funkcjonowanie. Wiadomość głosowa, którą wysłał córce po seansie, dosłownie odbiera mowę.

Zrozpaczony mężczyzna nie potrafił ukryć ogromnego poczucia winy, widząc na ekranie cierpienie swojej córki. Doda o ojcu i jego poruszającej reakcji opowiadała z niezwykłym wzruszeniem. Gwiazda ze łzami w oczach przytoczyła wstrząsające słowa taty:

Mój tata jest bardzo chory i trzeba trochę przyspieszyć głosówkę, bo tak to by trwało 15 min., ale niestety, po obejrzeniu tego filmu, ze łzami w oczach nagrał mi nagranie i po prostu mnie przeprasza: "Dziecko, przepraszam cię". Ja mówię: "Tato, ty w ogóle nie bierz tego do siebie. My tego nie wiedzieliśmy"

Doda z rodzicami instagram.com/dodaqueen

CZYTAJ WIĘCEJ: Afera w domu Dody! Mało kto wiedział o drugim dziecku

Doda przerywa milczenie o koszmarze lat 90. "Moi rodzice nigdy by mnie do tego nie puścili"

Za co tak gorączkowo przepraszał schorowany Paweł Rabczewski? Zrozumiał, że pozwalając córce na wejście do świata mediów, mimowolnie naraził ją na niewyobrażalny ból. Dzisiejszy show-biznes to bezlitosna machina, a wokalistka mówi wprost, że kiedyś ta brutalna branża wyglądała zupełnie inaczej.

Początki jej kariery przypadły na czasy, gdy nie istniał powszechny hejt w internecie, a prasa zachowywała resztki granic. Gwiazda bez owijania w bawełnę przytoczyła brutalną prawdę o medialnej rzeczywistości tamtych lat:

To były lata 90. Inaczej wyglądał show-biznes, nie było jeszcze portali, nie było tego języka nienawiści, nie było tego braku szacunku, hejtu znęcania się nad człowiekiem, inaczej dziennikarze podchodzili z szacunkiem do artystów, tabloidy jeszcze raczkowały. Skąd my mieliśmy o tym wiedzieć?

Doda nie gryzie się w język i uderza w rodziców fanek. Poszło o "Dżesikę"

W obliczu tych traumatycznych doświadczeń padło kluczowe pytanie o to, czy wokalistka pozwoliłaby swojemu dziecku na karierę w tej branży. Artystka nie gryzie się w język i stanowczo deklaruje, że nigdy nie podjęłaby takiej decyzji. Wskazała również na niepokojący trend wśród dzisiejszych dorosłych.

Wielu opiekunów traktuje swoje potomstwo wyłącznie jak projekt i przepustkę do szybkiej sławy. Piosenkarka z widocznym oburzeniem przytoczyła anegdotę o jednej z ambitnych matek:

Jak podchodzi do mnie ktoś z dzieckiem swoim i mówi: "Proszę powiedzieć Dżesice, żeby mocno ćwiczyła, to będzie taka jak pani". Se myślę: "Boże, za jakie grzechy ci rodzice tak bardzo nienawidzą swoich dzieci"

Te dobitne słowa powinny być lodowatym prysznicem dla wszystkich, którzy marzą o sukcesie za wszelką cenę. Dorota Rabczewska po raz kolejny udowadnia, że za blaskiem fleszy bardzo często kryje się osobisty dramat, który na zawsze zmienia życie całej rodziny.

Doda bez stanika świeci golizną w cekinowej zbroi. Fani bez litości: "To już parada bezwstydności" [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama