Nawrocki stawia Tuskowi twarde żądanie: "Oczekuję tego od rządu!"

Nawrocki stawia Tuskowi twarde żądanie: "Oczekuję tego od rządu!"

Nawrocki stawia Tuskowi twarde żądanie: "Oczekuję tego od rządu!"

East News/Pawel Wodzynski ; Instagram.com/nawrockipl

Napięcie na linii Pałac Prezydencki – Kancelaria Premiera sięga zenitu. Karol Nawrocki rzuca rękawicę premierowi i wyznacza czerwoną linię w kwestii, która uderza w każdego Polaka. Prezydent nie owija w bawełnę, stawiając twarde ultimatum przed nadchodzącym szczytem w Brukseli.

Reklama

Uderzenie w stół przed szczytem

To nie jest prośba, to polityczny dyktat. Prezydent Karol Nawrocki nie chce być tylko obserwatorem brukselskich salonów. We wtorek rano 17 marca 2026 roku dowiedzieliśmy się, że prezydent skierował do Donalda Tuska oficjalne i skrajnie bezkompromisowe stanowisko.

Sprawie pikanterii dodaje fakt, że prezydencki minister Karol Rabenda opublikował treść listu bezpośrednio w serwisie X. To nadaje całej sytuacji charakteru brutalnej, publicznej konfrontacji tuż przed czwartkowym posiedzeniem, jakim jest Rada Europejska.

Chodzi oczywiście o unijną politykę klimatyczną i owiany złą sławą system ETS. Prezydent uznał, że to najwyższy czas na twarde rozliczenia z mechanizmem, który niszczy gospodarkę.

Prezydent RP Karol Nawrocki wysłał do Premiera Donalda Tuska stanowisko ws. ETS przed czwartkowym posiedzeniem Rady Europejskiej. 20 lat systemu ETS i efekty są jasne: Europa traci przemysł, miejsca pracy i konkurencyjność. Produkcja ucieka poza UE, a globalne emisje… rosną

arol Nawrocki uśiechnięty z białymi rękawicami bokserskimi w czasie wizyty na granicy Boże Narodzenie 2025 prezydent.gov.pl

CZYTAJ TAKŻE: Joanna Szczepkowska pod Pałacem Prezydenckim. Aktorka grzmi o Nawrockim: "Nie powinien pełnić tego urzędu"

"Oczekuję tego od rządu". Twarde warunki Nawrockiego

Lektura prezydenckiego listu absolutnie nie pozostawia złudzeń. Karol Nawrocki nie prosi szefa rządu o łagodną negocjację, on wprost wytycza mu jedyny słuszny kierunek działania. Z Kancelarii Prezydenta płynie jasny komunikat, który na konferencji zaprezentowali doradcy głowy państwa, w tym Wanda Buk.

Oczekuję od polskiego rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej. Przedstawione przeze mnie kierunki działań to sposób na obniżenie kosztów energii. Efektem tak realizowanej polityki będzie podwyższenie konkurencyjności polskiego przemysłu, a także oszczędności w portfelach Polaków. Jestem przekonany, że takie stanowisko Polski powinno być prezentowane podczas Rady Europejskiej

Polityczna burza i ostre słowa o "szwindlu"

Stanowisko głowy państwa błyskawicznie wywołało polityczne trzęsienie ziemi. Z odsieczą prezydentowi ruszył Przemysław Czarnek, który w swoim stylu wytoczył najcięższe działa. Kandydat PiS na premiera zapowiedział uchwałę wzywającą do ewakuacji z systemu ETS, nazywając go wprost "brukselskim szwindlem" i dodając, że staliśmy się "bankomatem dla UE".

Polska nie może być nadal w ETS-ie, bo bazujemy na węglu. 55 proc. polskiej energetyki to nadal węgiel. Dlatego te absurdalne i skandaliczne uprawnienia do emisji CO2 i handel tymi uprawnieniami prowadzą do wyzysku Polaków. Nie może być tak, że Polacy to bankomaty lewackiej polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Stop ekoterroryzmowi UE

W bojowym tonie wtóruje mu Zbigniew Bogucki. Szef gabinetu prezydenta, który niedawno zgotował piekło na posiedzeniu rządu w sprawie pożyczek z programu SAFE, wprost nazywa unijne regulacje trawiącym wspólnotę "zielonym szaleństwem".

Odpowiedź obozu rządzącego była natychmiastowa i pełna jadowitej złośliwości. Minister Adam Szłapka nie zostawił na politykach PiS suchej nitki, kpiąc z ich nagłego przebudzenia. Wytykał im bezlitośnie, że kiedy rządzili, tylko pokrzykiwali na konferencjach prasowych, a teraz nagle odnaleźli w sobie potężną asertywność.

Śmieszy mnie mówienie teraz o jakimś stanowisku polityków Prawa i Sprawiedliwości. Mieli na to szansę, kiedy rządzili, niespecjalnie cokolwiek zrobili, ale dużo gadali tam, gdzie mieli władzę, czyli na konferencji prasowej w tym zakresie. A my, jeśli chodzi o rozwój konkurencyjności, rozwój europejskiego przemysłu, naprawdę działamy

Przez całe rządy Mateusza Morawieckiego pokrzykiwali na konferencjach prasowych i byli kompletnie nieasertywni, jeśli chodzi o kwestie Unii Europejskiej, tam, gdzie trzeba było walczyć o nasz interes

Jarosław Kaczyński; Mateusz Morawiecki w błękitnej koszuli AKPA; instagram.com/pisorgpl

O co toczy się gra? Portfele Polaków na szali

Brukselski walec nie zwalnia. 90 proc. redukcji emisji do 2040 roku to dla polskiego przemysłu wyrok. Prawdziwy armagedon nadejdzie jednak w 2028 roku wraz z wejściem mechanizmu ETS2, który obejmie transport i budownictwo, brutalnie windując ceny paliw i domowego ogrzewania.

Polityka klimatyczna UE doprowadziła do absurdu, na który bez litości wskazuje prezydent. Gigantyczne koszty uprawnień do emisji sprawiają, że ceny energii w Europie są dziś ponad dwukrotnie wyższe niż w Chinach czy USA. Zamiast obiecywanego, zielonego raju, zafundowano nam zjawisko, które sam Karol Nawrocki nazywa "wielką deindustrializacją".

Jesteśmy świadkami zjawiska, które historia zapamięta jako wielką deindustrializację Europy i ucieczkę przemysłu z naszego kontynentu. Ostrzeżenia płynęły od dawna, a wnioski płynące z Europejskiego Szczytu Przemysłowego są alarmujące. To dramatyczne wołanie o ratunek dla przyszłości europejskiej bazy wytwórczej i stabilności całej Wspólnoty

Rozpoczynający się w czwartek19 marca 2026 roku szczyt UE będzie brutalnym sprawdzianem dla polskiego rządu. Karty leżą na stole, a polityczna piłka znajduje się po stronie premiera. Czy Donald Tusk zaryzykuje otwarty konflikt z Pałacem Prezydenckim, czy ugnie się pod ciężarem argumentów o czyszczeniu portfeli Polaków?

Marta Nawrocka w ultraobcisłych spodniach! Eksperci oburzeni: "To już przesada!"
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama