Martyna Wojciechowska jak lwica chroni życie prywatne, a prywatność dzieci w internecie to dla niej absolutny priorytet. Dlatego każda fotografia jej pociechy w mediach społecznościowych błyskawicznie wywołuje lawinę komentarzy. Dziennikarka od lat wychowuje córkę samodzielnie, co zbudowało między nimi niezwykle silną więź. Dziś Marysia Błaszczyk to już prawie dorosła kobieta, która stanowczo unika blasku fleszy i ma zupełnie inne, poważniejsze pasje niż jej rówieśnicy z TikToka. Jej najnowsze zdjęcia uświadamiają jedno – ależ ona wyrosła!
Martyna Wojciechowska pokazała 17-letnią Marysię. Wyjątkowe wyjście we dwie
Martyna Wojciechowska niezwykle rzadko dzieli się rodzinnymi chwilami na Instagramie. Tym razem jednak zrobiła wyjątek i opublikowała zdjęcia ze wspólnego popołudnia z córką. Obie panie udały się do placówki, jaką jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, aby obejrzeć nową ekspozycję. To właśnie wystawa Kwestia Kobieca 1550-2025 stała się pretekstem do ich najnowszego spotkania ze sztuką współczesną.
Na nowych fotografiach Maria Błaszczyk pozuje tyłem, a uwagę zwracają jej bardzo długie włosy w kolorze ciemnego blondu. Dziewczyna urodziła się w 2008 roku, co oznacza, że już w kwietniu wkroczy w pełnoletność. Zamiast ekstremalnych podróży na koniec świata, dziś to nastolatka uczy mamę historii sztuki i oprowadza ją po wystawach. Dumna dziennikarka podsumowała tę sytuację niezwykle szczerym wpisem na Instagramie.
BEZCENNE. Najlepszy czas z najlepszą Osobą. Kiedyś to ja jej pokazywałam świat, dzisiaj ona mnie oprowadza po swoim. I traktuję to jako wielki przywilej, że Mania chce mi ten świat pokazywać. Jest zakochana w sztuce, to jej wielka pasja, a ja idę krok za nią i uczę się tego, co dla niej ważne
Trudno o piękniejszy dowód na to, jak mądrze może wyglądać wychowanie nastolatki we współczesnym świecie. Tematyka, jaką podejmują kobiety w sztuce, odegrała kluczową rolę podczas tego wyjścia, skłaniając gwiazdę do ważnego apelu. Wojciechowska zachęciła innych do edukowania młodego pokolenia w kwestii wymazywania artystek z kart historii.
Polecamy wystawę "KWESTIA KOBIECA 1550-2025" w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Warto nie tylko zobaczyć prace wybitnych artystek, ale też zdać sobie sprawę, jak wiele kobiet zostało wymazanych z historii sztuki, kiedy to mężczyźni podpisywali się pod ich dziełami. To ważna lekcja do odrobienia z naszymi córkami i synami
instagram.com/martyna.world
"Mania absolutnie nie chce być rozpoznawalna". Dlaczego Wojciechowska nie pokazuje twarzy córki?
Wpisując w sieci hasło Martyna Wojciechowska wiek córki, niejeden fan uświadamia sobie, jak szybko płynie czas. Dlaczego jednak dziennikarka tak konsekwentnie ukrywa jej twarz przed opinią publiczną? Gwiazda otwarcie mówi, jak groźny bywa sharenting, czyli bezrefleksyjne dzielenie się wizerunkiem najmłodszych w sieci. Kiedyś publikowała twarz pociechy, dziś jednak bije się w pierś i przyznaje do całkowitej zmiany podejścia.
Jest wiele rzeczy, których nie robię, a je robiłam. Kiedyś na przykład publikowałam zdjęcia mojej córki, bo 15 czy 10 lat temu nie rozumieliśmy, do czego to może prowadzić, jakie są zagrożenia. Nie rozumieliśmy, w jaką stronę rozwinie się Internet i poszczególne platformy social-mediowe. Dzisiaj bym tego absolutnie nie zrobiła. I sharenting, bo tak się nazywa dzielenie się zdjęciami dzieci w Internecie, jest czymś, co jest dla naszych dzieciaków po prostu złe
Ochrona wizerunku to nie jest wyłącznie autorytarna decyzja samej podróżniczki, ale przemyślana umowa z córką. Marysia Błaszczyk świadomie zrezygnowała z tego, by dołączyć do grona obleganych "nepo babies", do którego tak chętnie lgną inne dzieci gwiazd. Nastolatka chce budować własną tożsamość z dala od błysku fleszy i czerwonych dywanów. Martyna w pełni to akceptuje i publicznie chwali asertywność swojego dziecka.
Bardzo dużo o tym rozmawiałyśmy i bardzo wyraźnie to sobie powiedziałyśmy. Marysia absolutnie nie chce być osobą rozpoznawalną. Być może kiedyś w związku z jej jakimiś osiągnięciami będzie się chciała dzielić jakąś treścią z grupą osób, którą sobie wybierze, ale teraz absolutnie nie. Nie robię tego i mamy taką umowę
scena z: Jerzy B³aszczyk, Martyna Wojciechowska SK: , , fot. Wojtalewicz Jaros³aw/AKPA
Pasja, sztuka i trudna przeszłość. Kim jest dzisiaj Maria Błaszczyk?
Jeśli zastanawiacie się, jaka na co dzień jest Maria Błaszczyk, odpowiedź mocno odbiega od stereotypu typowej nastolatki. Zamiast nagrywać taneczne trendy na TikToku, dziewczyna namiętnie czyta książki i zgłębia historię sztuki. Jej naturalny urok oraz dojrzałość są bardzo często chwalone przez wieloletnich fanów dziennikarki. Pod nowym wpisem z muzeum jedna z zachwyconych obserwatorek skomentowała tę relację krótko i wymownie.
Pani córka jest przepiękna niezaprzeczalnie
Życie rodziny naznaczone jest też bolesnymi doświadczeniami, które z pewnością mocno wpłynęły na dojrzałość dziewczyny. Ojcem 17-latki był Jerzy Błaszczyk, znany nurek, który przedwcześnie zmarł na nowotwór. Dziennikarka od tamtej pory stawiała czoła wyzwaniom samotnego macierzyństwa i nie ukrywa, że bywało jej niezwykle trudno. Dziś pęka z dumy i chętnie wspomina, jak spełnieniem marzeń córki okazała się podróż do Aten w celu podziwiania starożytnej Grecji. To fascynacja antykiem i klasyczną sztuką stanowi świetny kontrast dla survivalowych wypraw Martyny na krańce świata.
Dziś ta niezwykła młoda Kobieta kończy 17 lat! Jest wspaniała, a bycie mamą Marysi to największy przywilej w moim życiu. Uwielbiam być mamą, choć - nie będę lukrować - nie zawsze było łatwo, szczególnie, że przyszło mi wychowywać dziecko w pojedynkę w trudnych czasach, w jakich obecnie dorastają nastolatki. Mania jest wrażliwa, mądra, uczciwa. Nie mogę jej odgonić od czytania książek i studiowania historii sztuki (na szczęście nie każdy nastolatek siedzi z nosem w telefonie!), a spełnieniem jej marzeń okazała się podróż do Aten i podziwianie zabytków starożytnej Grecji. Dobrze tu być. Razem
Dom słynnej polskiej podróżniczki jest otwarty i pełen miłości, wykraczającej daleko poza więzy krwi. Martyna Wojciechowska kocha swoje dzieci bezwarunkowo, a obok biologicznej córki, otoczyła opieką również trzy adoptowane dziewczyny z Tanzanii, w tym prawniczkę Kabulę. Patrząc na tę rodzinę, widać wyraźnie, że wyrastają w niej silne, mądre i pewne siebie kobiety. Biorąc pod uwagę asertywność Marysi, pozostaje tylko zapytać, czy inni celebryci wyciągną wnioski z apelu Martyny i zaczną mądrzej chronić prywatność najmłodszych?