Kiedyś byli nierozłączni, a dziś? Marcin Prokop bez ogródek o Szymonie Hołowni

Kiedyś byli nierozłączni, a dziś? Marcin Prokop bez ogródek o Szymonie Hołowni

Kiedyś byli nierozłączni, a dziś? Marcin Prokop bez ogródek o Szymonie Hołowni

AKPA

Kiedyś dzielili małą garderobę i setki godzin na planie, dziś dzielą ich wielkie polityczne salony i napięte grafiki. Marcin Prokop i Szymon Hołownia to duet, który zrewolucjonizował polską rozrywkę, ale życie napisało dla nich zupełnie inne scenariusze. Choć ich drogi rozeszły się w spektakularny sposób, dziennikarz TVN przerywa milczenie. W szczerych słowach zdradza, co zostało z ich przyjaźni i czego tak naprawdę życzy byłemu marszałkowi.

Reklama

Rozdzielili ich wyborcy i... grafik. Prokop szczerze o tym, co zostało z ich przyjaźni

Kiedyś byli jak papużki nierozłączki, spędzając ze sobą każdą wolną chwilę podczas nagrań. Dziś rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Marcin Prokop w rozmowie z serwisem Plejada nie ukrywa, że wejście Szymona Hołowni do polityki drastycznie wpłynęło na ich relację. Brak wspólnych projektów zawodowych zrobił swoje, a telefon nie dzwoni już tak często jak dawniej.

To naturalna kolej rzeczy – jeden został królem porannej telewizji, drugi walczy o głosy wyborców. Dziś są to, dosłownie i w przenośni, "zupełnie inne parafie". Dziennikarz TVN podchodzi do tego z pełnym zrozumieniem, choć w jego słowach słychać nutę nostalgii za czasami, gdy byli nierozłączni.

Tak, mamy kontakt, aczkolwiek rzadszy, niż kiedyś ze względu na to, że już nie pracujemy razem, a to jednak bardzo zbliża, kiedy spędza się wiele godzin w tym samym programie.

Marcin Prokop i Szymon Hołownia w odświętnych strojach scena z: Marcin Prokop, Szymon Hołownia, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA

Koniec misji w Sejmie. Marcin Prokop ocenia ruch przyjaciela na chłodno

Ostatnie miesiące były dla Szymona Hołowni czasem wielkich zmian. Zgodnie z politycznym kalendarzem, przestał on pełnić funkcję marszałka Sejmu, a jego miejsce zajął Włodzimierz Czarzasty. Jak na ten głośny polityczny manewr zareagował jego dawny sceniczny partner? Okazuje się, że Prokop zachował w tej sytuacji absolutnie zimną krew i profesjonalny dystans.

Dla prowadzącego "Dzień dobry TVN" fakt, że Hołownia był tzw. marszałkiem rotacyjnym, od początku był jasny. Nie ma tu mowy o zaskoczeniu czy współczuciu z powodu utraty stanowiska. Prokop widzi w tym po prostu realizację planu, który był ustalony przy zielonym stoliku.

Na to, że nie jest marszałkiem, zareagowałem zupełnie neutralnie, bo było wiadomo, że on nim nie będzie. Miał być, jak to nazywano, marszałkiem rotacyjnym. Miał spełnić swoją rolę i oddać stery Włodzimierzowi Czarzastemu i dokładnie to się stało, więc żadne zaskoczenie.

Marcin Prokop i Szymon Hołownia na starym zdjęciu scena z: Szymon Hołownia, Marcin Prokop, SK:, , fot. Baranowski/AKPA

Początki, które przeszły do historii. "Postawili na nas krzyżyk, a popłynął prąd"

Dziś trudno w to uwierzyć, ale gdy w 2008 roku startował program "Mam Talent!", niemal nikt nie wierzył w sukces tego duetu. Marcin Prokop wspomina, że na połączeniu go z Hołownią wszyscy "postawili krzyżyk", wieszcząc spektakularną klapę. Sceptycy twierdzili, że to głupi pomysł, który nie ma prawa się udać.

Wtedy jednak Edward Miszczak miał swój "przebłysk geniuszu". Zaryzykował, zestawiając ze sobą dwa bieguny, by zobaczyć, jak popłynie między nimi prąd. I popłynął – z siłą wodospadu. Przez dwanaście edycji panowie udowodnili, że brak scenariusza i pełna improwizacja to klucz do serc widzów.

Szymon był sobą, ja byłem sobą i graliśmy w otwarte karty. Nie hamowaliśmy się, nie daliśmy sobie pisać żartów. Wchodziliśmy na antenę i jechaliśmy z głowy.

Marcin Prokop i Szymon Hołownia na planie "Mam talent" scena z: Marcin Prokop, Szymon Hołownia, SK:, , fot. AKPA

Marcin Prokop życzy Hołowni jednego. Nie ma znaczenia, czy będzie to polityka

Choć dziś Marcin Prokop bryluje w mediach, a Szymon Hołownia na wiecach, dawna więź oparta na szacunku nie wygasła. Prokop, pytany o przyszłość swojego przyjaciela, nie ma wątpliwości, że ten poradzi sobie w każdej roli. Jego życzenia są proste, ale niezwykle wymowne – najważniejsze jest spełnienie, niezależnie od adresu miejsca pracy.

Gwiazdor TVN doskonale zna naturę byłego marszałka. Wie, że to człowiek, który nie potrafi usiedzieć w miejscu i wciąż szuka nowych wyzwań. Dlatego trzyma za niego kciuki, gdziekolwiek poniesie go los.

Życzę mu jak najlepiej, niech mu się wiedzie gdziekolwiek, czy to będzie polityka, czy jakiś inny rejon rzeczywistości, do którego na pewno trafi. Jako człowiek poszukujący nowych wrażeń, to trzymam wciąż za niego kciuki.

Celebryta Szymek niezależny. Fani tylko znacząco się uśmiechają i porównują go do klauna [memy].
Źródło: x.com/
Reklama
Reklama