To oficjalne: jesienią 2026 roku "Down the Road" wraca, ale bez swojej największej gwiazdy. Przemysława Kossakowskiego zastąpi kobieta, która o wyzwaniach związanych z zespołem Downa wie więcej niż ktokolwiek inny.
Wielka zmiana w kultowym formacie. Kierunek: Azja
Nowy sezon, nowa lokalizacja i zupełnie nowa energia. Produkcja TTV zabiera uczestników do Azji, ale fani muszą przygotować się na wstrząs – przy mikrofonie nie zobaczymy już Przemysława Kossakowskiego. Decyzja o reaktywacji formatu zapadła na najwyższych szczeblach stacji, a za sterami projektu stanęła Joanna Soudra. To odważny ruch, bo dla wielu widzów "Kossa" był integralną częścią tej emocjonalnej podróży.
scena z: Przemek Kossakowski, SK:, , fot. AKPA
Kim jest nowa prowadząca "Down the Road"? To gwiazda hitu TVN
Monika Hoffman-Piszora to dla widzów TTV i TVN twarz doskonale znana. Finalistka "Afryka Express" i twórczyni profilu "Monika i dzieciaki cudaki" nie tylko podbiła Instagram, ale przede wszystkim na co dzień wychowuje szóstkę dzieci, w tym dwoje z zespołem Downa. Trudno o lepszą rekomendację – nowa prowadząca nie musi uczyć się empatii z podręczników, bo życie z dodatkowym chromosomem to jej codzienność. To właśnie to autentyczne doświadczenie ma być kluczem do serc uczestników i widzów.
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Przemek Kossakowski: "To moje opus magnum"
Dla Kossakowskiego rozstanie z formatem to emocjonalny moment. Dziennikarz nie ukrywa, że program był najważniejszym punktem w jego karierze, a więzi zbudowane na planie przetrwały znacznie dłużej niż czas emisji.
To moje opus magnum, zdecydowanie. I nie mówię o tym, że znalazłem się w telewizji. 'Down the road' i to, co wydarzyło się po tym programie, to najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem.
Dziennikarz wielokrotnie podkreślał różnicę między tym formatem a resztą telewizyjnej produkcji:
To jest kompletnie inny rodzaj doświadczenia. (...) Tu, po pierwsze, wyjeżdżamy razem na trzy tygodnie, jesteśmy non stop razem. Po drugie, kiedy kończy się projekt, i w przypadku pierwszego, i w przypadku drugiego sezonu, we wciąż mamy ze sobą stały kontakt.
scena z: Przemek Kossakowski, SK:, , fot. AKPA
"Fajnie, że wraca, ale szkoda Przemka" – reakcje fanów
Informacja o roszadach personalnych rozgrzała internet do czerwoności. Choć widzowie nie ukrywają żalu za "Kossą", dają ogromny kredyt zaufania nowej gospodyni, doceniając jej życiowe doświadczenie.
Fajnie, że ten program wraca. Tylko szkoda, że nie będzie Przemka. Ale i tak czekam.
Przemek był super, ale wiem, że ty też sobie poradzisz.
Przepiękna wiadomość! Powodzenia. Brawo Monia.