Donald Trump właśnie wywołał polityczne trzęsienie ziemi, publikując grafikę, na której widnieje jako prezydent innego kraju. Wszystko zaczęło się w sobotę, 3 stycznia 2026 roku, kiedy siły Delta Force przeprowadziły atak w samym sercu Caracas, a świat dowiedział się o schwytaniu Nicolása Maduro. Choć oficjalnie tymczasową władzę sprawuje Delcy Rodríguez, amerykański przywódca nie pozostawia złudzeń, kto tu naprawdę pociąga za sznurki.
Trump "prezydentem" Wenezueli na Wikipedii. Sieć zapłonęła po jednym zdjęciu
Zaczęło się od tego, co Donald Trump lubi najbardziej – prowokacji w mediach społecznościowych. Wieczorem 11 stycznia na platformie Truth Social pojawiła się grafika, która wprawiła w osłupienie analityków i do 13 stycznia 2026 roku zebrała dziesiątki tysięcy interakcji. Prezydent USA udostępnił zmanipulowany zrzut ekranu przypominający stronę Wikipedii, gdzie pod jego nazwiskiem widniał tytuł: "Acting President of Venezuela, incumbent January 2026" "Urzędujący Prezydent Wenezueli}. Otoczenie Delcy Rodríguez skwitowało to krótko, nazywając wpis "dziecięcą prowokacją".
Sytuacja stała się pożywką dla amerykańskich komików, którzy nie zostawili na prezydencie suchej nitki. Jon Stewart w swoim programie pytał retorycznie:
Czy twoja przysięga urzędowa złożona Ameryce nie zawiera zakazu konkurencji? Jeśli kraj potrzebuje pieniędzy, wszyscy możemy znaleźć drugą pracę. Wszyscy będziemy gdzieś prezydentami, jeśli Wikipedia nas przyjmie.
Jednak to, co w USA jest "memem politycznym", w Wenezueli oznacza chaos i strach zwykłych ludzi. Podczas gdy internauci śmiali się z grafiki, mieszkańcy stolicy uciekali w popłochu przed amerykańskimi bombami. Dawna koleżanka autorki z pracy w MSZ w Caracas relacjonowała dramatycznie:
Nic mi się nie stało. Dziękuję, że pytasz. Uciekłam z miasta [na południe – przyp. red.] do Valle del Tuy, zaczekam jeszcze z powrotem.
Zmanipulowany artykuł z Wikipedii / Fot. truthsocial.com@realDonaldTrump
CZYTAJ TAKŻE: Nowa wizja Jackowskiego budzi grozę. Prezydentowi nie będzie dane dokończenie kadencji. "Kilka dni i będzie po wszystkim"
"To my rządzimy". Trump ucina spekulacje i zapowiada miliardy z ropy
Choć internet traktuje grafikę jako żart, rzeczywistość jest śmiertelnie poważna, a plan Białego Domu pachnie naftą. Donald Trump ogłosił wprost, że Wenezuela odda USA 50 milionów baryłek ropy. W tle toczy się gra o gigantyczne pieniądze – amerykański koncern Chevron działa w kraju na podstawie specjalnej licencji przyznanej przez prezydenta, a firmy z grupy BIG OIL mają zainwestować w odbudowę sektora co najmniej 100 miliardów dolarów.
Trump pytany o to, kto tak naprawdę sprawuje władzę po pojmaniu Maduro, odpowiedział z rozbrajającą szczerością:
Mamy do czynienia z ludźmi, którzy właśnie złożyli przysięgę. Nie pytajcie mnie, kto rządzi, bo dam wam odpowiedź, która będzie bardzo kontrowersyjna. To znaczy, że my rządzimy.
Wydarzenia te nadają nowy sens słowom, które lata temu wypowiedział nieżyjący już Hugo Chávez. Pytany przez dziennikarkę o to, dlaczego USA miałyby mieć interes w napaści na jego kraj, odpowiedział krótko:
Bo mamy największe na świecie zasoby ropy naftowej.
Wiki Commons
Latynosi odwracają się od Trumpa? Wyborcy mogą mu tego nie wybaczyć
Interwencja w Wenezueli może mieć kluczowe znaczenie dla tego, jak potoczą się wybory w USA 2028. Latynosi to najszybciej rosnąca grupa etniczna w Stanach (70 mln osób), a ich poparcie dla Trumpa drastycznie spada. Według sondażu Pew, aż 70 proc. Latynosów negatywnie ocenia sposób sprawowania urzędu przez prezydenta, a agresywna polityka migracyjna USA oraz groźby wobec Meksyku tylko podsycają strach.
Eksperci ostrzegają, że Trump stąpa po cienkim lodzie, ignorując nastroje własnego elektoratu. Tymczasem w Caracas nowa prezydentka próbuje przetrwać, lawirując między Waszyngtonem a wojskowymi. Phil Gunson z International Crisis Group ocenia sytuację Delcy Rodríguez jednoznacznie:
Nie wierzę, by Delcy sprzedała Maduro. Jest jednak w sytuacji, w której musi oferować USA współpracę – i właśnie to robi. Jednocześnie naciskają na nią lojaliści Maduro (...) Delcy stąpa po cienkiej linie.