Zbigniew Ziobro — przez lata kreujący się na nieustępliwego szeryfa polskiego wymiaru sprawiedliwości, dziś z bezpiecznego Budapesztu uderza w polski rząd. Zamiast stanąć twarzą w twarz z prokuratorami w Warszawie, lider Suwerennej Polski wybrał polityczne schronienie pod skrzydłami Viktora Orbana. W najnowszym wywiadzie polityk szokuje militarną retoryką, porównuje się do najdzielniejszych partyzantów i roztacza wizję porwania przez polskie służby w bagażniku samochodu.
"Na szczęście nie muszę jeszcze strzelać". Ziobro sięga po historię
W rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie RMF FM, Zbigniew Ziobro przyjął retorykę oblężonej twierdzy. Pytany o swoją ucieczkę na Węgry przed wymiarem sprawiedliwości, polityk bez wahania postawił się w jednym rzędzie z bohaterami podziemia antykomunistycznego. Ziobro stwierdził wprost, że obecna władza to "bandyci", a on zmuszony jest do ostateczności.
Na szczęście nie muszę jeszcze strzelać, bo był taki czas, kiedy strzelano. Choć gdy żołnierze niezłomni, bo do nich niektórzy się odwołują, uznali, że przewaga siły była po drugiej stronie, usiłowali przebić się za granicę. Mowa o najdzielniejszych z nich, np. o "Zaporze".
Dziennikarz prowadzący rozmowę nie pozostawił tego bez komentarza, brutalnie weryfikując polityczną sprawczość byłego ministra.
Jedyne co pan może robić, to mówić, pisać i powoli znikać z polskiej sceny politycznej
— ripostował Terlikowski. Ziobro jednak nie ustępował, twierdząc, że nie jest "miękiszonem", a jego wyjazd to strategia walki z "kryminalnym przejęciem mediów i prokuratury".
Kiedy mamy do czynienia z bandytami i oni mają przewagę siły, to trzeba podejmować skuteczne działania. (...) Pan mówi, że ja mogę tylko mówić. To ja powiem, że mogę aż mówić.
x.com/pm_viktororban
CZYTAJ TAKŻE: Zbigniew Ziobro uciekł na Węgry? Czarzasty nie ma litości i uderza go po kieszeni
Zagadka dokumentów i wizja wywiezienia w bagażniku
Choć mecenas Bartosz Lewandowski oficjalnie ogłosił sukces w procedurze azylowej, sam Ziobro podczas wywiadu kluczył w sprawie dowodów. Zapytany o fizyczny dokument potwierdzający status uchodźcy, udzielił kuriozalnej odpowiedzi, bagatelizując wagę decyzji administracyjnej.
Prosiłem kogoś, żeby się tą sprawą zajął, więc nie mam tej decyzji przy sobie na pewno. To są szczególiki na pewno mam ten papier.
W tle tej farsy z dokumentami pojawia się mrożące krew w żyłach uzasadnienie wniosku o azyl. Mecenas Lewandowski ujawnił, że decyzja Węgier opiera się na informacjach o systemowych represjach, w tym o "bezprawnym odsunięciu Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego" oraz naciskach na sędziów. Najbardziej szokujący jest jednak fragment dotyczący fizycznego bezpieczeństwa polityka.
Uzasadniony w świetle wypowiedzi członków rządu (...) sugerujących możliwość uprowadzenia oraz bezprawnego wywiezienia przez służby mojego Klienta w bagażniku do Polski.
Obóz Ziobry buduje narrację, w której polskie służby miałyby działać niczym gangi porywaczy. Sytuację prawną komplikuje fakt, że wojewoda mazowiecki unieważnił paszport Zbigniewa Ziobry. Polityk nie zaskarżył tej decyzji w terminie 30 dni, co w praktyce odcięło mu drogę powrotną na normalnych zasadach.
Żona i dzieci na celowniku. „Psychopatyczna zemsta”
Sprawa azylu nie dotyczy tylko samego polityka. Zbigniew Ziobro poinformował, że o ochronę międzynarodową wystąpił również dla swojej żony, Patrycji Koteckiej. Były minister sprawiedliwości gra na najsilniejszych emocjach, sugerując, że jego rodzina jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie ze strony obecnego premiera.
Podjąłem decyzję, że nie pozwolę, aby moje dzieci zostały pozbawione opieki matki, a moja żona — w zastępstwie za mnie — stała się ofiarą psychopatycznej zemsty Donalda Tuska.
JACEK DOMINSKI/REPORTER
EAST NEWS
"Szeryf czy tchórz?". Polityczna burza
Decyzja o ukryciu się za granicą spolaryzowała scenę polityczną. Przedstawiciele koalicji rządzącej nie mają litości dla byłego prokuratora generalnego. Cezary Tomczyk wprost zarzucił Ziobrze demoralizowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez ucieczkę do "przyjaciela Putina". Adam Szłapka skwitował krótko: "szeryf okazał się zwykłym tchórzem", a Tomasz Siemoniak nazwał sytuację "totalnym upadkiem".
Zupełnie inny ton przyjął Mateusz Morawiecki. Były premier stanął w obronie kolegi z prawicy, legitymizując narrację o politycznych prześladowaniach.
Przeczytałem uzasadnienie, że azyl został przyznany, bo prokuratura działa jako organ umotywowany politycznie. Czy prokuratura jest upolityczniona? Oczywiście, że jest. Czy Ziobro jest ścigany z motywów politycznych? Oczywiście, że jest.
Polska bezradna. Azyl to "wewnętrzna sprawa Węgier"
Mimo że prokuratura stawia Ziobrze 26 zarzutów w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości, a 15 stycznia 2026 roku sąd ma rozpatrzyć wniosek o areszt, polskie organy ścigania mają związane ręce. Szlak na Węgry przetarł już w grudniu Marcin Romanowski, a teraz z tej samej ścieżki korzysta jego szef. Jak wyjaśnia mec. Tymoteusz Paprocki, Warszawa nie ma żadnych narzędzi, by zmusić Budapeszt do zmiany zdania.
To decyzja Węgier. Dopóki to państwo jej nie zmieni, nie ma żadnej możliwości wpływu za pomocą prawa krajowego czy międzynarodowego na to, żeby ten status odebrać albo uchylić. (...) Jest ona zawsze uznawana za decyzję administracyjną albo polityczną (...) i jest to wewnętrzna sprawa danego państwa.
Wszystko wskazuje na to, że nawet jeśli sąd zgodzi się na areszt i wystawienie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA), Zbigniew Ziobro będzie mógł spokojnie obserwować rozwój wydarzeń zza węgierskiej granicy, chroniony decyzją Viktora Orbana.