Piotrków Trybunalski: matka zebrała pieniądze na studniówkę i... zniknęła. Wiadomo, jak potraktowano jej córkę

Piotrków Trybunalski: matka zebrała pieniądze na studniówkę i... zniknęła. Wiadomo, jak potraktowano jej córkę

Piotrków Trybunalski: matka zebrała pieniądze na studniówkę i... zniknęła. Wiadomo, jak potraktowano jej córkę

canva.com

Rodzice maturzystów z ZSP nr 1 w Piotrkowie Trybunalskim (znanego jako TPS) przeżyli prawdziwy szok, gdy okazało się, że zebrane na bal pieniądze przepadły bez śladu. Zaufana matka pełniąca funkcję skarbnika zniknęła, a wraz z nią ponad 13 tysięcy złotych. Młodzież bawiła się na studniówce tylko dlatego, że oszukane rodziny zdecydowały się zapłacić za imprezę po raz drugi. Sprawę bada już policja, a rodzice zapowiadają walkę o zwrot środków.

Reklama

Finansowy cios w TPS. Dyrektor potwierdza zdarzenie

W komitecie organizacyjnym studniówki - czyli balu maturalnego szkoły w Piotrkowie Trybunalskim wszystko wydawało się być pod kontrolą. Zbiórką funduszy zajęła się matka jednej z uczennic, która sama zgłosiła się na ochotnika, powołując się na doświadczenie przy organizacji półmetka. Rodzice wpłacali na jej ręce niemałe kwoty: 350 zł od osoby oraz 700 zł w przypadku pary. Problem wyszedł na jaw, gdy trzeba było opłacić salę. Okazało się, że brakuje 13 420 zł.

Dyrektor placówki, Sebastian Wojtaś, potwierdził, że do takiego incydentu doszło, jednak odmówił szerszego komentarza w tej sprawie. Ciężar ratowania imprezy studniówkowej spadł na barki rodziców, którzy musieli zmierzyć się z brutalną rzeczywistością i dziurą w budżecie.

Jesteśmy rodzicami maturzystów, dla których organizowana była studniówka. Każda para wpłacała kwotę 700 zł (350 zł od osoby). Zbieraniem pieniędzy zajmowała się jedna z matek uczniów, która sama zgłosiła się do roli skarbnika. (...) Niestety tym razem sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zebrana kwota przekroczyła 14 tysięcy złotych i do dnia dzisiejszego pieniądze te nie zostały przekazane na organizację studniówki

– relacjonuje jeden z poszkodowanych rodziców.

studniówka canva.com

CZYTAJ TAKŻE: Córka Gąsowskiego i Głogowskiej już tak nie wygląda. Julia ma 18 lat i szykuje się do studniówki

Agresja zamiast rozliczeń. Kiedy zapaliły się "czerwone lampki"?

Dramat finansowy nie wydarzył się z dnia na dzień. Rodzice przyznają, że zachowanie skarbniczki budziło wątpliwości już wcześniej, ale brak chętnych do przejęcia jej obowiązków uśpił czujność grupy. Kobieta unikała transparentności, a na prośby o pokazanie stanu konta reagowała nerwowo. Prawda wyszła na jaw na początku grudnia, gdy lokal upomniał się o wpłatę.

Z perspektywy czasu pojawiały się sygnały ostrzegawcze: brak rozliczeń ze składek, unikanie odpowiedzi oraz niekulturalne reakcje na pytania innych rodziców. Jednak z uwagi na brak chętnych do pełnienia funkcji skarbnika nie podjęto decyzji o zmianie osoby odpowiedzialnej za finanse

– tłumaczy rodzic maturzysty.

Kobieta zerwała kontakt, a jej córka, uczennica tej samej klasy, została pod opieką babci. Sytuacja stała się patowa, a atmosfera w ZSP nr 1 gęsta od emocji.

Uczniowe bawiący się na studniówce Canva

Policja: Najpierw świadkowie, potem podejrzana

Gdy stało się jasne, że pieniądze nie wrócą dobrowolnie, sprawa trafiła do służb. Oficjalne zawiadomienie wpłynęło do piotrkowskiej komendy 29 grudnia 2025 roku. Policja Piotrków Trybunalski prowadzi postępowanie w sprawie przywłaszczenia mienia, jednak procedura wymaga czasu. Śledczy muszą najpierw zgromadzić mocny materiał dowodowy.

Nic nam nie wiadomo na ten moment, żeby ta pani zniknęła. Najpierw musimy przesłuchać wszystkich świadków, żeby mieć pełen obraz całej sytuacji. Dopiero po zebraniu pełnego materiału dowodowego możliwe będzie przesłuchanie osoby odpowiedzialnej za zbieranie pieniędzy

– wyjaśnia mł. asp. Edyta Daroch, oficer prasowy KMP w Piotrkowie.

Finał w cieniu skandalu. Rodzice zapłacili 1400 zł od pary

Zdeterminowani rodzice nie pozwolili, by oszustwo zniszczyło plany ich dzieci. Aby studniówka w Hotelu Porto w Radomsku mogła się odbyć 10 stycznia 2026 roku, konieczna była ponowna zrzutka. Oznacza to, że realny koszt balu dla wielu rodzin wzrósł drastycznie – łącznie musieli wyłożyć 700 zł za ucznia lub 1400 zł za parę.

Mimo skandalu, klasa zachowała się solidarnie. Córka poszukiwanej kobiety wzięła udział w zabawie dzięki wsparciu finansowemu innych rodziców, którzy oddzielili winę matki od sytuacji nastolatki. Teraz dorośli zapowiadają pozew zbiorowy, by odzyskać skradzione środki.

Bądźcie czujni. Zawsze wymagajcie regularnych potwierdzeń przelewów i rozliczeń.

– ostrzegają rodzice z Piotrkowa.

Nie można zapomnieć o Joannie Jabłczyńskiej. Ona postawiła na czarną skromną sukienkę w pionowe złote pasy bez ramiączek.

Tak gwiazdy prezentowały się na swoich studniówkach: Koroniewska, Wieniawa, Szelągowska, Lipińska Tu na zdjęciu Blanka Lipińska
Źródło: Instagram.com/blanka_lipinska
Reklama
Reklama