Grzegorz Braun idzie po rekord. Wyborcy przerywają milczenie i mówią, co ich przyciąga. "To może wielu zaskoczyć"

Grzegorz Braun idzie po rekord. Wyborcy przerywają milczenie i mówią, co ich przyciąga. "To może wielu zaskoczyć"

Grzegorz Braun idzie po rekord. Wyborcy przerywają milczenie i mówią, co ich przyciąga. "To może wielu zaskoczyć"

facebook.com/grzegorz.michal.braun

Ponad 1,2 miliona głosów w pierwszej turze, sondaże szybujące w stronę 13 procent i rosnąca armia "braunistów". Podczas gdy dla politycznych salonów i mediów głównego nurtu jest on niebezpiecznym ekstremistą z gaśnicą w ręku, dla ponad miliona Polaków stał się ostatnim bastionem normalności. Bariera wstydu pękła, a wyborcy Konfederacji Korony Polskiej głośno mówią to, o czym inni boją się nawet pomyśleć.

Reklama

Sondażowe trzęsienie ziemi. "Gaśnicowy front" bierze wszystko?

To już nie jest zwykła fluktuacja poparcia, to prawdziwe sondażowe trzęsienie ziemi. Po incydencie z grudnia 2023 roku, kiedy Grzegorz Braun zamienił sejmowy korytarz w białą chmurę proszku gaśniczego, wieszczono mu polityczną śmierć. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla jego krytyków. Lider Konfederacji Korony Polskiej (KKP) nie tylko zasiada w Parlamencie Europejskim, ale jego formacja wyrasta na czwartą siłę polityczną w kraju.

Według najnowszych danych, poparcie dla ugrupowania waha się w granicach od 9 do 13 proc. W październikowym badaniu CBOS partia Brauna osiągnęła 9,5 proc., wyprzedzając Nową Lewicę i Razem. To sygnał, że Konfederacja Korony Polskiej przestała być egzotycznym dodatkiem do sceny politycznej. Braun zagospodarował emocje, których inni politycy bali się dotknąć nawet w rękawiczkach.

Grzegorz Braun w garniturze z krawatem Na zdj.: Grzegorz Braun, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

CZYTAJ TAKŻE: Szokująca przeszłość Grzegorza Brauna. Mówi o świętości rodziny, a przez 20 lat żył "na kocią łapę"?

Luksusowe auta i strach o wolność. Kim są wyznawcy Brauna?

Zapomnijcie o stereotypie wyborcy jako "wściekłego, biednego młodzieńca". Elektorat Brauna to fascynująca mieszanka, w której milionerzy stoją ramię w ramię z drobnymi sklepikarzami. Najlepszym przykładem jest Mikołaj, zamożny góral z Podhala. Jeździ luksusowymi autami, ma dom wart miliony, a jednak trawi go lęk, o którym opowiada dziennikarzom Onet.pl:

Całe moje życie towarzyszy mi uczucie pewnej sprzeczności. Z jednej strony czuję się dumny z tego, że jestem Polakiem, że jestem katolikiem, że do wszystkiego doszedłem w życiu praktycznie sam. Z drugiej strony niemal cały czas się czegoś wstydziłem.

To właśnie u takich ludzi jak Mikołaj nastąpiło "przełamanie wstydu". Głosują na Brauna, bo boją się utraty swojego statusu i narzucenia obcych norm. Jego diagnoza sytuacji jest brutalna i pozbawiona politycznej poprawności:

Lepiej jest z Unii dziś wyjść. Trzeba z niej uciekać. Inaczej zmuszą nas do nawpuszczania do kraju całej masy Arabów, Afrykańczyków czy tolerowania dewiacji seksualnych. Zmuszą też nas do masowych szczepień. A ja chcę być przede wszystkim wolny i sam decydować o sobie.

Ale to był dopiero początek odkrywania kart. Podobne emocje, choć z innego powodu, targają Wiesławą, przedsiębiorczynią z Podkarpacia. Dla niej Braun to taran na urzędniczą machinę. Kobieta, która dorobiła się na pierogach, czuje się gnębiona przez państwo i szuka ratunku u kogoś, kto obiecuje wywrócić stolik. Jak zwierza się Onetowi:

Podoba mi się to, co on ciągle powtarza. "Przede wszystkim Polska, przede wszystkim Polacy". Na razie muszę dać mu szansę. Komu jak nie jemu? Wszyscy inni byli już "przy korycie".

Prawdziwa bomba wybuchła jednak w najmłodszym pokoleniu. Antonina, 19-letnia wzorowa uczennica i stypendystka, widzi w Braunie kogoś więcej niż polityka. Dla niej to strażnik wiary w świecie, który oszalał.

To jest szalenie inteligentny człowiek, który przez lata nie zmienił swojego zdania. Ciągle mówi to samo. Nie idzie na kompromisy. Polska musi być katolicka, bo inaczej zginie. Tak uważam.

Grzegorz Braun, w tle godło i krzyż facebook.com/wadimsenator

Gabinet osobliwości. Kto stoi za plecami lidera?

Siła Brauna to nie tylko on sam, ale cały specyficzny ekosystem, który momentami przypomina polityczny gabinet osobliwości. Grzegorz Braun zasiada we władzach sześciu organizacji, a jego zaplecze to ludzie, których życiorysy nadawałyby się na scenariusz filmowy. W Sejmie reprezentuje ich koło, w którym znajdziemy barwne postacie.

Jest Roman Fritz, przedsiębiorca od opakowań, który z sejmowej mównicy ostrzegał przed "operacją ekspedycyjną poza terenem naszego kraju". Jest Sławomir Zawiślak, weteran, który przetrwał w polityce tyle lat, że pamięta jeszcze czasy ZChN. Ale prawdziwą perełką w tej koronie jest Włodzimierz Skalik.

Skalik to polityczny kameleon w najczystszej postaci. Były mistrz świata w lataniu precyzyjnym, który swoją karierę zaczynał w 1989 roku z list Aeroklubu PRL z poparciem PZPR, by dziś wylądować w ramionach arcykatolickiej prawicy u boku Brauna. Do tego dochodzą aktywiści tacy jak Agnieszka Borkowska, sołtyska, która w sieci każdy pożar w Polsce opatruje hashtagami typu #sabotaż, budując atmosferę oblężonej twierdzy.

Liczby nie kłamią – Braun trzyma w ręku klucze do zwycięstwa na prawicy. Aż 86 proc. jego wyborców z pierwszej tury deklarowało poparcie dla Karola Nawrockiego w dogrywce.

To ostatni moment na reakcję. Czy "Jaszczur" wejdzie do rządu?

Wynik 1,2 miliona głosów i rosnące słupki sondażowe to sygnał alarmowy, którego nie da się już zagłuszyć śmiechem. Antysystemowość i radykalizm weszły na salony. Jeśli obecny trend się utrzyma, Konfederacja Korony Polskiej może stać się języczkiem u wagi przy tworzeniu przyszłego rządu.

Publicyści z OKO.press ostrzegają, że bezkarność polityka tylko nakręca spiralę jego popularności. Ale pytanie brzmi: co dalej? Czy w przyszłym rozdaniu teki ministerialne trafią do ludzi pokroju Brauna? A może wiceministrem zostanie któryś z jego barwnych kompanów, jak choćby znany z patostreamów "Jaszczur" lub "Ludwiczek"? Ta wizja, choć brzmi jak groteska, z każdym kolejnym sondażem staje się coraz bardziej realna.

Podkręcamy look tradycyjnego Grzegorza Brauna. W nowoczesnym zaroście prezentuje się jak buńczuczny hipster [nasze metamorfozy]
Źródło: instagram.com/grzegorzbraun_; FaceApp
Reklama
Reklama