Choć Tomasz Jakubiak zmarł w 2025 roku, jego dziedzictwo wciąż ma realny wpływ na rzeczywistość. Tuż przed 34. Finałem WOŚP, Fundacja w Kosmosie im. Tomka Jakubiaka podjęła decyzję o przekazaniu na licytację przedmiotu, który był nieodłącznym elementem wizerunku kucharza. Ten gest nabiera szczególnego znaczenia w kontekście celu tegorocznej zbiórki, a w sieci natychmiast zawrzało od komentarzy poruszonych fanów.
Kitel Tomasza Jakubiaka trafił pod młotek. Cel chwyta za serce
Na aukcje WOŚP 2026 trafił przedmiot, który dla widzów programów kulinarnych był symbolem profesjonalizmu i ciężkiej pracy. Mowa o kitlu kucharskim, w którym Tomasz Jakubiak przez lata dzielił się swoją pasją do gotowania. Decyzja fundacji nie jest przypadkowa – to konkretne działanie, które ma wesprzeć tegoroczny cel orkiestry, czyli leczenie chorób przewodu pokarmowego u dzieci.
W oficjalnym komunikacie Fundacja w Kosmosie im. Tomka Jakubiaka podkreśliła, że ten element garderoby nie powinien stać się tylko muzealnym eksponatem:
Tomek co roku, aktywnie wspierał Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Było to dla niego naturalne, oczywiste i ważne. Dlatego Fundacja w Kosmosie im. Tomek Jakubiak przekazała na aukcję WOŚP jego kitel kucharski — symbol pasji, pracy i wytrwałości. Dziś ten kitel nie jest pamiątką schowaną w szufladzie. Dziś niesie dobro dalej.
Symbolika aukcji jest uderzająca. Kucharz, który całe życie dbał o to, by karmić ludzi, teraz pośrednio zadba o zdrowie najmłodszych pacjentów gastrologicznych.
Dochód z aukcji zasili 34. Finał WOŚP, którego celem jest wsparcie leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. A zdrowe brzuszki najmłodszych to dla Fundacji w Kosmosie istotna przestrzeń działania.

Fani nie kryją wzruszenia. "To najlepszy pomnik, jaki mogli mu postawić"
Informacja o licytacji wywołała natychmiastową reakcję w mediach społecznościowych. Lawina komentarzy pod postami fundacji pokazuje, jak silna jest wciąż pamięć o kucharzu. Internauci zwracają uwagę przede wszystkim na spójność tego gestu z życiową postawą Jakubiaka, który znany był z otwartości i chęci pomocy.
Głosy w sieci są pełne szacunku i wdzięczności (pisownia oryginalna):
Piękny gest. Tomek walczył z chorobą, a teraz jego rzeczy walczą o zdrowie dzieciaków. Niesamowita klamra.
To tylko kawałek materiału, a waży więcej niż złoto. Licytuję, bo on zawsze dawał z siebie wszystko dla innych.
Wielki człowiek i wielka sprawa. Ten kitel powinien pracować, a nie leżeć w szafie. Brawo dla fundacji za tę decyzję.
Nie tylko kitel Jakubiaka. WOŚP 2026 i szaleństwo licytacji
Tegoroczny 34. Finał WOŚP obfituje w aukcje, które biją historyczne rekordy finansowe. Polacy licytują z niespotykaną energią, a kwoty za najdroższe przedmioty szybują w kosmos. Na prowadzenie wysuwa się kultowy Polski Fiat 127p, którego cena osiągnęła już zawrotne 85 250 zł. Tuż za nim plasuje się unikalne spotkanie z dziełem Picassa, wyceniane przez licytujących na 35 001 zł.
Gwiazdy również nie zawiodły. Tydzień metamorfozy pod okiem trenerki Ewy Chodakowskiej osiągnął pułap 30 849 zł, a Katarzyna Bonda zaoferowała rolę w swojej książce za kwotę przekraczającą 10 000 zł. Oczywiście, jak co roku, pod młotek trafił też słynny miś z okienka, wystawiony przez dyrygenta orkiestry, którym jest Jurek Owsiak.
Mimo luksusowych samochodów i drogich dzieł sztuki, to właśnie kitel Tomasza Jakubiaka stał się jedną z aukcji o największym ciężarze emocjonalnym. To dowód na to, że w pomaganiu liczą się nie tylko zera na koncie, ale przede wszystkim historia, która stoi za darem. Kitel, który kiedyś służył mistrzowi kuchni w jego pracy, teraz wypełni swoje najważniejsze zadanie – pomoże ratować zdrowie i życie dzieci.