10 stycznia 2026 roku odbyła się 91. edycja Gali Mistrzów Sportu. Wielki powrót wydarzenia na antenę TVP i huczny jubileusz 100-lecia Plebiscytu zeszły jednak na drugi plan, gdy na ściance pojawiła się Julia Wieniawa. I choć artystka wyglądała jak milion dolarów, jej występ na żywo podzielił Polskę na dwa wrogie obozy.
Julia Wieniawa skradła show. Na czerwonym dywanie nie miała konkurencji
Julia Wieniawa doskonale wie, jak zrobić wejście. Choć Gala Mistrzów Sportu 2026 to przede wszystkim święto atletów, to właśnie ona była najbardziej obleganą przez fotoreporterów gwiazdą wieczoru. Jej stylizacja przyćmiła nawet najbardziej utytułowanych sportowców, wyznaczając zupełnie nowe standardy na polskich ściankach.
Wokalistka postawiła na czarną, idealnie dopasowaną suknię z połyskującego materiału, która w blasku fleszy prezentowała się spektakularnie. Głębokie rozcięcie z boku dodało całości pikanterii i drapieżności, a fale w stylu Hollywood oraz makijaż smokey eye dopełniły dzieła. To był czysty Hollywood na polskim podwórku – Julia Wieniawa wyglądała jak światowa gwiazda, skutecznie kradnąc show pozostałym gościom.
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Burza w sieci po występie. „Śpiewanie o rzęsach” na gali sportu?
Prawdziwe emocje zaczęły się jednak dopiero wtedy, gdy artystka weszła na scenę. Julia Wieniawa uświetniła galę, wykonując występ na żywo z utworem „Kocham” w specjalnej, odświeżonej aranżacji. Reakcje były natychmiastowe i skrajnie różne. Część internautów była zachwycona, pisząc o „perfekcyjnym” i „pięknym wykonie”, doceniając odwagę i sceniczną charyzmę gwiazdy.
Niestety, chwilę później wylała się fala bezlitosnej krytyki. Dla wielu widzów popowy repertuar nie udźwignął ciężaru gatunkowego tak prestiżowej imprezy, a wokalne możliwości gwiazdy stały się obiektem drwin.
"Jęcząca", "Brakowało jej tchu" – pisali internauci. Najmocniej wybrzmiał jednak zarzut o niedopasowanie repertuaru: "Miała być gala na poziomie, a tu Wieniawa śpiewa o rzęsach".
Dla części konserwatywnych widzów zestawienie sportowego prestiżu z tekstem piosenki o makijażu było po prostu nie do przejścia. Julia Wieniawa piosenka Kocham stała się momentalnie najgorętszym tematem dyskusji w mediach społecznościowych, przyćmiewając nawet wyniki plebiscytu.
Śmietanka towarzyska i wielki powrót do TVP
Gala Mistrzów Sportu 2026 to nie tylko Julia Wieniawa, ale przede wszystkim 100-lecie Plebiscytu Przeglądu Sportowego. Presja na organizatorach była ogromna – wydarzenie wróciło na antenę publicznego nadawcy po niemal dekadzie przerwy. Jakub Kwiatkowski, dyrektor TVP Sport, zapowiadał to z pełną powagą:
"Dla widzów Telewizji Polskiej na pewno będzie to wyjątkowe wydarzenie – nie tylko ze względu na to, że jest to setna edycja Plebiscytu. Bardzo mocno się przygotowujemy i liczymy, że widzom spodoba się to, co będą mieli do obejrzenia na naszych antenach"
To kontrowersyjne show obserwowała absolutna śmietanka towarzyska. Na widowni zasiadły legendy sportu, w tym Robert Korzeniowski i Władysław Kozakiewicz. Nie zabrakło też gwiazd show-biznesu – błyszczała Małgorzata Rozenek u boku Radosława Majdana, a także Katarzyna Zillmann z partnerką. Wszyscy oni byli świadkami wieczoru, który miał przejść do historii jako święto sportu, a stał się również areną show-biznesowych potyczek.