Marta Nawrocka od sierpnia 2025 roku jest na ustach wszystkich. Jej stylizacje dzielą Polaków bardziej niż polityczne spory. Teraz Magdalena Rycerska-Zdunek, szara eminencja prezydenckiej garderoby, odsłania karty i mówi wprost: to nie ja tu rządzę.
"Czytałam każdy komentarz". Stylistka pierwszej damy o bolesnym zderzeniu z hejtem
Praca na szczytach władzy to nie tylko blichtr i blask fleszy, ale przede wszystkim brutalne zderzenie z opinią publiczną. Magdalena Rycerska-Zdunek, która odpowiada za wizerunek pary prezydenckiej, nie była gotowa na medialny cyklon. Jako osoba pracująca dotychczas "za kulisami", nagle znalazła się w centrum uwagi, a każda decyzja modowa była bezlitośnie punktowana.
Stylistka przyznaje wprost, że początki pracy dla Marty Nawrockiej były dla niej traumatyczne. Zamiast puszczać uwagi mimo uszu, brała wszystko do siebie.
Nie, absolutnie się tego nie spodziewałam. Oczywiście miała świadomość, że styl pierwszej damy będzie poddawany nieustannej obserwacji i analizie, jednak intensywność publikacji i emocji wokół stylizacji była dla mnie sporym zaskoczeniem. (...) Czytałam każdy komentarz i każdy artykuł, starając się zrozumieć odbiór stylizacji. Bardzo przeżywałam każdą krytykę.
Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej. Hejt i krytyka stały się paliwem do rozwoju, a kulisy pracy stylistki to teraz szkoła twardego charakteru.
Z każdym miesiącem zaczęłam traktować ją jak wartościową lekcję — coś, co pozwala się rozwijać i uczy dystansu.
instagram.com/marta_nawrocka_
Czytaj także: Nikt o tym nie wiedział. Schreiber zdradza, jaka jest Marta Nawrocka. "To kobieta idealna"
Kto projektuje suknie pierwszej damy? Prawda o "szefowej" zaskakuje: "W każdym stroju jest jej pomysł"
Jeśli myślicie, że Marta Nawrocka jest w Pałacu Prezydenckim tylko "wieszakiem" na drogie ubrania, jesteście w błędzie. Pierwsza dama RP trzyma rękę na pulsie i to ona ma decydujący głos. Nie jest marionetką w rękach doradców – to ona decyduje o guzikach, fakturach i kolorach. Rycerska-Zdunek wprost nazywa ją w garderobie "szefową".
Relacja między paniami to partnerski układ, w którym kreatywność żony Karola Nawrockiego gra pierwsze skrzypce.
Tak, pierwsza dama ma bardzo duży wkład w tworzenie swoich stylizacji. Jest niezwykle świadoma swojego stylu, ma doskonałe wyczucie estetyki. Uwielbiam jej kreatywność. Często żartujemy w garderobie, że "szefowa ma najlepsze pomysły". (...) W każdym stroju jest jakiś element jej własnego pomysłu – czasem to kolor tkaniny, czasem guzik, czy inne dodatki.
Najlepszy dowód na niezależność prezydentowej? Jej najważniejsza kreacja – ta z dnia zaprzysiężenia – była jej autorskim pomysłem. Stylistka jedynie przelała wizję Marty Nawrockiej na papier.
instagram.com/marta_nawrocka_
Eko-rewolucja w Pałacu Prezydenckim? Marta Nawrocka "odczarowuje" zasady mody
W dobie kryzysu klimatycznego i szalejącej inflacji, Marta Nawrocka mówi "dość" jednorazowym kreacjom za fortunę. W Pałacu Prezydenckim panuje nowa zasada: recykling i odpowiedzialność. Stylizacje pierwszej damy są projektowane tak, by żyły dłużej niż jeden wieczór.
Stylistka zdradza, że wspólnie łamią żelazne zasady dyplomacji, które nakazują nie pokazywać się dwa razy w tym samym.
Szyjemy stroje, które mogą być wykorzystywane wielokrotnie, w różnych kontekstach. Czasem delikatnie "odczarowujemy" zasadę niepowtarzania stylizacji, zmieniając dodatki czy sposób noszenia - to świadome, odpowiedzialne podejście do mody, bliskie również pierwszej damie.
"Polska Jackie Kennedy" czy "wieje nudą"? Internauci nie mają litości
Mimo profesjonalizmu sztabu, wizerunek Marty Nawrockiej wciąż polaryzuje sieć. "Ulica" nie gryzie się w język i pod każdym zdjęciem pary prezydenckiej wybucha dyskusja. Opinie są skrajne i bezlitosne.
Stylistka Marty Nawrockiej broni jednak swojego podejścia, tłumacząc, że w dyplomacji nie ma miejsca na eksperymenty rodem z wybiegów fashion week.
Styl w dyplomacji nie polega na podążaniu za trendami czy modą uliczną, lecz skupia się przede wszystkim na protokole.