Karol Nawrocki w rozmowie z Żurnalistą wyznał, kto dostarcza mu muzycznych emocji, czyli jakiej muzyki słucha na co dzień. Okazało się, że 41-latek jest wielbicielem polskiego rapu, a w jego uszach gra Liroy, Peja i ktoś jeszcze.
Karol Nawrocki wyznał, jakie muzyki słucha
Karol Nawrocki nieoczekiwanie udzielił niedawno wywiadu Żurnaliście. Obywatelski kandydat na prezydenta RP wspierany przez PiS i Jarosława Kaczyńskiego odpowiedział na poważne, ale też i na luźniejsze pytania. Jedno z nich dotyczyło jego gustu muzycznego.
x.com/NawrockiKn
41-latek wyznał, że w jego duszy gra polski hip-hop, a jako swoich ulubionych polskich raperów wskazał Liroy'a, Peję, a także KęKę.
Na pewno jednego z pana gości słuchałem jako nastolatek, taki 17, 16, 15-latek, to były bardzo znane rytmy. To był Liroy i to chyba były pierwsze takie rytmy hop-hopowe, które się pojawiały. Czuję wrażliwość KęKę, podoba mi się KęKę. Nie wiem, czy byłby z tego zadowolony Rysiek Peja, że mówię, także o nim jako o kimś, kto dostarcza mi dawkę muzycznych emocji. Myślę, że wokół tych wykonawców najlepiej się czuję
— ogłosił.
AKPA
Najbardziej zdziwił nas KęKę, który jest aktywny muzycznie do dziś, ostatnią płytę wydał w 2024 roku.
Wszystko widać i słychać na wideo, które znalazło się na profilu Żurnalisty na Instagramie.
Źródło:instagram.com/zurnalistapl
Internauci o muzycznym guście Karola Nawrockiego
Kto by przypuszczał, że Karol Nawrocki to prawilny chłopak z osiedla i gustuje w polskim hip-hopie. Przypomnijmy, że Karol Nawrocki jest z rocznika 1983, a zatem rzeczywiście mógł słuchać Liroy'a w swoich młodzieńczych latach. Liroy swój pierwszy głośny "Alboom", z którego pochodził kultowy "Scyzoryk" wydał w 1995 roku, gdy kandydat na prezydenta miał 12 lat.
Internauci byli pod wrażeniem jego gustu muzycznego, ale nie wszyscy mu uwierzyli.
Spodziewałem się bardziej Fagaty, Cypisa, Malika Montany i Bambi.
Niech się tylko Kaczyński dowie, że słuchasz rapu, to szybko przestaniesz i powiesz, że się pomyliłeś w wywiadzie.
Ulica w sercu, ale prawda nie tylko z ulicy.
Gość jest jakiś dziwny, sztuczny, sztucznie mówi i się uśmiecha, jak to robot. Do tego wygląda, jakby miał 60 lat. Ciężko się go odbiera
- pisali fani na Instagramie.
Trzeba przyznać, że Karol Nawrocki robi, co może, by zdobyć coraz więcej wyborców i zatrzeć złe wrażenie po licznych wpadkach, które przyczyniły się do powstania memów.