Allison Kimmey odkąd stała się kobietą miała problemy ze swoim ciałem. Naprzemiennie tyła i chudła, dryfowała od rozmiaru 34 aż do 48. Po 30-stce stwierdziła, że czas przystopować i zaakceptować siebie taką jaka jest. Otworzyła konto w serwisie społecznościowym instagram. Pokazywała tam siebie bez ukrywania swojej figury.

Najbardziej jednak widzów poruszyło, kiedy opublikowała zapis rozmowy z córką. Wpis szybko obiegł internet: 

Pewnego dnia córka nazwała mnie tłustą.

 -Co o mnie powiedziałaś? -odpowiedziałam 

 -Powiedziałam, że jesteś tłusta mamo, przepraszam.

- Musimy o tym porozmawiać. Prawda jest taka, że nie jestem tłusta, nikt nie jest tłusty, ale każdy ma tłuszcz. Jest nam potrzebny, chroni nasze mięśnie i kości, czerpiemy z niego energię. Czy masz tłuszcz?

-Tak, mam trochę na brzuchu. Odpowiedziała córka

Właśnie tak! Ja i Twój brat też go mamy!

Na to wtrącił brat: Nie mam tłuszczu, jestem drobny. Mam tylko mięśnie.

Odpowiedziałam: Wszyscy ludzie na świecie mają tłuszcz, tylko niektórzy mają go więcej.

Na to odezwał się brat: No, mam trochę tłuszczu, żeby chronić moje duże mięśnie! Ale Ty masz więcej, niż ja.

Wtedy powiedziała,: Tak, to prawda. Niektórzy mają go dużo, a inni prawie nic. Ale to nie znaczy, że ktoś jest lepszy od drugiej osoby, rozumiecie?”

Dzieci przytaknęły.

Westchnęłam: Czy możecie powtórzyć, co powiedziałam?

Dzieci zgodnie odpowiedziały: Już nie powiemy, że ktoś jest gruby abo tłusty, bo wszyscy mają tłuszcz i różne jego rodzaje są ok.”

Przytaknęłam: Dokładnie tak

Allison pragnie żeby słowo "tłusty" nie było postrzegane w ich domu jako obelga. „Jeśli sprawię, że dzieci będą się wstydziły używać tego słowa, udowodnię, że jest obraźliwe, okropne i niechciane - napisała.

Chciałaby aby maluchy zrozumiały, że bycie takim jakim jest, jest w porządku, bez względu na to co uważają inni. 

Zgadacie się z jej odpowiedzią?