Musiał popatrzeć na swoją sytuację z perspektywy osoby trzeciej.  Rozpatrzył opcje, jakie mu pozostały i doszedł do wniosku, że musi  zawalczyć o swe życie. Przeszedł niezliczone rundy chemii i dwa  przeszczepy szpiku kostnego. Udało mu się, białaczka zaczęła się cofać. 

Leczenie zajęło osiem lat. To był bardzo długi i wyniszczający  proces, co widać choćby po skórze mężczyzny okrutnie oszpecona. Wrócił z  dalekiej podróży i postanowił pomóc innym. Zaczął studiować medycynę,  by więcej dowiedzieć się o swym raku. Zaczął badać szczepionki przeciw  rakowi. 

Uruchomił też bloga, na którym opisuje swą walkę z chorobą, dzieli  się doświadczeniami i wspiera innych chorych. Mimo to ciągłe atakują go  antyszczepionkowcy, którzy twierdzą, że sam wywołał swoją białaczkę, a  jego rak, to jego wina. Internetowe trolle wykorzystały wizerunek  studenta, w paskudnym memie. Zestawienie ma ukazywać wygląd chłopaka  przed i po zażyciu szczepionek. 

Dla szyderców i fanatyków nie liczy się wcale, że Nikhil zachorował,  gdy był nastolatkiem i nie śniło mu się nawet wtedy badanie raka. Jak  mówi Autar uporczywie atakują go od lat, mało tego, manipulują faktami, a  ludzie z zewnątrz nie znając jego historii, mogą z łatwością uwierzyć  głupawe memy.

Zasadniczo powodem, dla którego ten mem we mnie uderzył, nie było to,  że skrytykowało mój wygląd. Ale bardziej pomysł, że spowodowałem raka.  Że w jakiś sposób na niego zasłużyłem i to jest coś, co często słyszysz  od ludzi – powiedział Nikhil. 

Jak stwierdził w ten sposób atakowanych jest mnóstwo chorych.  Antyszczepionkowcy wyżywają się jednak na nim w szczególny sposób, gdyż  ma wiedzę medyczną i interesują go również szczepionki. Trudno uwierzyć,  że ktokolwiek mógłby być tak paskudny, by oskarżać chorych, że sami  wywołali swego raka. Trudno uwierzyć, a jednak.