- Zrobił to z najlepszymi intencjami. Pomyślał: im więcej SMS-ów  wysyłam, tym lepiej dla Pii. Ale nie zdawał sobie sprawy, że każda  wiadomość tekstowa kosztuje dwa euro - powiedziała Corinne, matka  chłopca, cytowana przez lokalne media. 

Internetowa zbiórka

Rodzice chorej na zanik mięśni dziewczynki uruchomili zbiórkę, którą  można zasilać za pomocą wiadomości SMS-owych. Jak twierdzi matka  14-latka, ona również wysłała wiadomość, aby pomóc, ale podkreśliła, że w  granicach swoich możliwości.

Po wysłaniu 722 SMS-ów wspierających chore dziecko, rodzina  otrzymała wysoką fakturę. Natychmiast skontaktowali się z operatorem,  aby spróbować anulować płatność. - Poinformowano nas, że nie można tego  zatrzymać i zwrócić kwoty - przekazała matka dziecka.

Rodzina 14-latka zapowiada skierowanie pisma do Rzecznika Praw Obywatelskich ds. Telekomunikacji ponieważ kwota rachunku jest dla nich bardzo duża.