Wczoraj, na posiedzeniu Rady Ministrów obniżkę postanowiono przyspieszyć. I tak, od 1 października PIT spadnie z 18 do 17 proc. , wzrosną za to koszty uzyskania przychodu (dla większości pracowników ze 111,25 zł do 300 zł miesięcznie). To wszystko sprawi, że choć nasze pensje brutto nie zmienią się, na rękę będziemy dostawać więcej. O ile? W tabeli przedstawimy szczegółowe wyliczenia, jakie zrobiliśmy na podstawie rządowego projektu ustawy.


Co ważne, zmiany w portfelach odczują zarówno pracujący na etacie, jak i na umowach zlecenie i o dzieło. Pod warunkiem, że ich rocznie dochody nie przekraczają 85 tys. zł.

Dlaczego rząd zdecydował się przyspieszyć ze zmianami w podatkach? Powody są dwa: pierwszy – to wybory parlamentarne, które odbędą się w październiku. Drugi – to wprowadzanie Pracowniczych Planów Kapitałowych. Największe firmy już je wdrażają i jeśli pracownicy do nich przystąpią, właśnie od jesieni dostawać będą niższe pensje, bo to z wynagrodzeń pokrywana będzie składka na dodatkową emeryturę. Dzięki obniżce PIT, nowa składka będzie mniej odczuwalna.