Przed wysłaniem złowieszczego SMS-a, Paweł Ż. w czasie rozmowy z żoną, dał do telefonu syna. Dawid Żukowski zamienił z mamą kilka słów. Według doniesień serwisu tvp.info, chłopiec był spokojny i zachowywał się normalnie. Nie powiedział nic, co by sugerowało, że może mu grozić śmierć z ręki ojca.

Śledczy nie chcą ujawnić, czego dokładnie dotyczyła rozmowa. Ujawniono jedynie, że Paweł Ż. rozmawiał z żoną za pomocą popularnego komunikatora internetowego. Śledczy przekonują, iż z rozmowy nie wynikało, że ojciec zamierza skrzywdzić Dawidka.

– Nie mamy mocnych dowodów, że coś się mogło stać chłopcu. Wiemy tylko, że Dawid zaginął po tym, jak ojciec zabrał go od dziadków, a potem popełnił samobójstwo. Nie wykluczamy żadnych scenariuszy, nawet tych najczarniejszych. Podkreślam jednak, że na razie nie ma dowodu wskazującego na śmierć Dawida – przyznał dziennikarzom tvp.info jeden z śledczych biorących udział w poszukiwaniu Dawida Żukowskiego.

Zaginięcie 5-latka z Grodziska Mazowieckiego

Dawid Żukowski zaginął po południu w środę 10 lipca. Tego dnia około 17.00 ojciec Paweł Ż. odebrał go od dziadków w Grodzisku Mazowieckim i miał odwieźć do mamy do Warszawy. Około godz. 21.00 32-latek targnął się na swoje życie, rzucając się pod pociąg. Około północy mama Dawida zgłosiła zaginięcie syna. Gdy kilka godzin później znaleziono samochód Pawła Ż. zaparkowany kilka kilometrów od dworca, Dawidka w nim nie było. Sprawa od razu była traktowana priorytetowo, bo przed popełnieniem samobójstwa Paweł Ż. wysłał do byłej partnerki SMS o treści "nigdy nie zobaczysz już syna".

W poszukiwaniach Dawida brało udział kilkuset policjantów, żołnierzy i strażaków. Odtworzono minuta po minucie trasę, jaką po odebrania Dawidka od dziadków przejechał Paweł Ż. Dzięki temu wiadomo, że mężczyzna dwukrotnie przejeżdżał przez miejscowość Chrzanów Duży - raz udając się w kierunku Warszawy, drugi raz wracając do Grodziska Mazowieckiego - oraz dwukrotnie zatrzymywał się w okolicy węzła Konotopa. Przeczesano łącznie ponad 4,5 tys. hektarów terenu między Grodziskiem a autostradą A2, sprawdzając dokładnie centymetr po centymetrze. Chłopca jednak do tej pory nie znaleziono. Poszukiwania trwają.

Rysopis zaginionego dziecka Dawida Żukowskiego

5-letni Dawid Żukowski ma 110 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę i jasne włosy, zaczesane na prawo. Chłopiec był ubrany w szaroniebieską bluzę dresową, niebieskie jeansy oraz niebieskie trampki z obrazkami Zygzaka McQueena.