„Żywy pomnik”

– Kilka dni temu pożegnaliśmy naszą przyjaciółkę, ukochaną koleżankę, uczennicę Kristinę. To brutalne morderstwo spowodowało zachwianie równowagi i poczucia bezpieczeństwa wszystkich mieszkańców Mrowin, ale szczególnie tych najmłodszych - dzieci, jej przyjaciół, koleżanek i kolegów – czytamy na stronie gminy Żarów.

– Ci najmłodsi cierpią najbardziej, ponieważ nie jesteśmy w stanie im do końca wytłumaczyć tej okrutnej tragedii i utraty bliskiej osoby. Jednak nie możemy bezradnie przejść do szarej codzienności – napisali mieszkańcy Mrowin. Postanowili uczcić pamięć zamordowanej dziewczynki. Chcą, by we wsi powstał plac zabaw imienia 10-latki. 

– Chcemy stworzyć dla wszystkich dzieci z Mrowin bezpieczne, monitorowane, nowoczesne i atrakcyjne miejsce, w którym będą one mogły spędzać swój wolny czas. Pragniemy w pierwszą rocznicę śmierci otworzyć Plac Zabaw imienia Kristiny w Mrowinach. Niech to miejsce będzie pamiątką po niej, żywym pomnikiem, symbolem zjednoczenia ludzi wielkich serc – wyjaśnili. 

Zbiórka

Plac Zabaw imienia Kristiny miałby powstać w okolicach stadionu sportowego, w pobliżu zbudowanej niedawno siłowni zewnętrznej. Mieszkańcy Mrowin chcą, by znalazł się w miejscu „najbardziej dostępnym” dla ich pociech. – Plac będzie ogrodzony i monitorowany, tak by przebywające tu dzieci były naprawdę bezpieczne – stwierdzili.

Komitet Społeczny „Zachowajmy pamięć o Kristinie” zorganizował zbiórkę pieniędzy na ten cel. – Dlatego zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli z całej Polski i poza nią, którzy jednoczą się z nami w bólu i żałobie. Zjednoczcie się z nami w tworzeniu tej wspaniałej inicjatywy na rzecz dzieci z Mrowin, przyjaciół i kolegów Kristiny – czytamy w komunikacie na stronie gminy Żyrardów. – Niech to miejsce powstanie na Jej pamiątkę, aby nawet z największego zła można było wyprowadzić dobro – dodali organizatorzy zbiórki.

Zabójstwo Kristiny z Mrowin

Przypomnijmy. Do szokującej zbrodni doszło 13 czerwca niedaleko dolnośląskiej miejscowości Mrowiny, w której mieszkała 10-letnia Kristina. Dziewczynka po szkole miała się udać na lekcję śpiewu do Żarowa. Nigdy tam jednak nie dotarła. Rozpoczęły się jej poszukiwania. Jeszcze tego samego dnia w pobliskim lesie, niedaleko Ibramowic, dokonano makabrycznego odkrycia. Znaleziono tam ciało 10-latki, na którym ujawniono liczne rany kłute. Zwłoki były obnażone. Wszystko wskazywało na morderstwo na tle seksualnym. Później okazało się, że w ten sposób sprawca chciał zmylić śledczych.

Jak policja wpadła na trop zabójcy?

Przełom w sprawie nastąpił, kiedy na policję zgłosił się świadek, który zeznał, że Jakub A. od miesiąca miał planować zbrodnię na Kristinie. Mężczyzna uważał, że dziewczynka przekonuje matkę, by nie wiązała się z dużo młodszym od niej partnerem.

Wkrótce potem zatrzymano 22-letniego Jakuba A. Potwierdziły się informacje, że Jakub A. był zakochany w 40-letniej matce Kristiny, czemu dziewczynka była przeciwna. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Jakub A. Przyznał się do winy. Grozi mu dożywocie. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.