Karambol pod Szczecinem. Do tragicznego w skutkach karambolu na A 6 doszło w niedzielne popołudnie. Samochody osobowe i ciężarówka zderzyły się na trasie A 6 między węzłem Kijewo i Dąbie, w niedalekiej odległości od zjazdu na Wielgowo (w kierunku Świnoujścia). W karambolu uczestniczyło 22 osoby, w tym dzieci. Niestety, sześć osób zginęło w karambolu. 16 osób zostało przebadanych, z tego cztery osoby musiały trafić do szpitali. Jedna z osób poszkodowanych w stanie ciężkim, została przetransportowana do szpitala śmigłowcem Ratowniczego Pogotowia Ratunkowego. Pozostałe zostały opatrzone przez ratowników medycznych, nic im nie grozi. Wśród przebadanych było 7 dzieci, nic poważnego im się nie stało. 

W rozmowie z Radiem Szczecin, Paulina Targaszewska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, przekazała: -  Wśród poszkodowanych jest kobieta, która została przetransportowana helikopterem do szpitala przy Unii Lubelskiej z ranami klatki piersiowej, urazem głowy i kręgosłupa. Dwie osoby z urazami kończyn górnychzostały przewiezione do szpitala w Zdunowie. Wśród poszkodowanych jest też kierowca TIR-a, który był narażony na zatrucie dymem. Został przewieziony do szpitala w Zdrojach. A to znaczy, że ofiarami śmiertelnymi są osoby, które podróżowały samochodami osobowymi.

Na zdjęciach karambolu, które trafiły do sieci widać kłęby czarnego dymu unoszące się nad pojazdami z karambolu. Po zderzeniu stanęły one w płomieniach, pięć samochodów, które brały udział w karambolu spłonęło. W akcji ratunkowej brali udział strażacy, kilka karetek pogotowia i 2 śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.