Abp Sławoja Leszka Głódzia przed mszą w Krakowie został zapytany przez reporterkę TVN, czy obejrzał „Tylko nie mów nikomu”. – Wczoraj miałem inne zajęcia, nie oglądam byle czego. Idziemy się teraz modlić, proszę nie zakłócać porządku – odrzekł.

Dziennikarka nie odpuściła i zapytała metropolitę gdańskiego o to, „kiedy skończy się ukrywanie przypadków pedofilii”, na co Głódź odpowiedział, żeby go „przestać prowokować, bo nie jest taki naiwny”. 

Wiele mówi jednak treść jego późniejszej homilii. – Dziś w polskiej przestrzeni publicznej głośno od projektów, na które my, ludzie wiary, jesteśmy zobowiązani wyrazić nasze współczesne non possumus – apelował podczas kazania.

„Nihilistyczne projekty” abp Głódź na kazaniu po pytaniu o Sekielskiego 

Za takie uznał: „podważanie świętości rodziny, haniebne próby jej zrównania z luźnymi związkami lub ze związkami osób tej samej płci, ataki na świętość życia, przykazania Dekalogu, ujmowane dziś w perspektywie zbliżających się wyborów formułowanie wybiegających w przyszłość amoralnych i nihilistycznych deklaracji, projektów”.

Abp Głódź nie odpowiedział reporterce czy wiedział o podejrzeniach wobec ks. Franciszka Cybuli. Przypominamy, w filmie Sekielskiego zaprezentowano nagranie z ukrytej kamery, zarejestrowane przez ofiarę duchownego. Dorosły już mężczyzna przyszedł do ks. Cybuli, by porozmawiać o krzywdach, które duchowny wyrządził mu wiele lat temu. W trakcie tego spotkania prałat, a jednoczenie osobisty kapelan Lecha Wałęsy, przyznaje się do intymnych kontaktów z nim. 

Abp Głódź celebrował mszę pogrzebową prałata. Moment ten znalazł się w dokumencie. „Takim był kapłanem, jakim był człowiekiem - dobrym skromnym i cichym” – mówił w homilii metropolita.

Sekielski o abp Głódziu: brak empatii

– Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź nie wykorzystał okazji, by milczeć. Trudno to komentować. Jego zachowanie uważam za skandaliczne i pozbawione empatii wobec ofiar – stwierdził w rozmowie z Natemat Sekielski.

Dziennikarz został również zapytany o to, czy wierzy w „skruchę polskich hierarchów kościelnych” (m.in. prymasa Polski Wojciecha Polaka), którzy po premierze filmu zapewniali, że żałują oraz czują smutek z powodu cierpienia ofiar księży pedofilów. – Nie chciałbym dokonywać analizy szczerości słów prymasa Polaka. Mam jednak nadzieję, że żal jest szczery. Bo każdy, kto dowiaduje się o losie ofiar pedofili w sutannach, musi być wstrząśnięty. Chciałbym wierzyć, że coś się zmieni w Kościele – odparł Tomasz Sekielski.