Świadek zawiadomił policję z Janowa Lubelskiego. Na miejscu natychmiast zaroiło się od radiowozów na sygnale. Szybko okazało się, że zmarłym jest 36-letni mieszkaniec Wierzchowisk.

Policjanci ustalili, z kim spędzał ostatnie godziny życia i dzięki temu zatrzymano trójkę mieszkańców tej samej miejscowości. Do celi trafiła młoda kobieta i dwaj starsi od niej mężczyźni. W momencie zatrzymania cała trójka była pijana. Dopiero kiedy wytrzeźwieją będzie można ich przesłuchać i ustalić role, jakie odegrali w tragedii.

- Trwają intensywne czynności procesowe, więcej szczegółów będziemy znali w poniedziałek – mówi Artur Szykuła rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.