Eksplozje miały miejsce trzech kościołach m.in. w Kochchikade,  w Batticaloa, a także w kościele pw. Sebastiana w Negombo - na północ od Kolombo - stolicy Sri Lanki. Wybuchy w kilku świątyniach miały miejsce podczas wielkanocnej mszy świętej. W wyniku kolejnych trzech wybuchów ucierpieli także goście trzech hotelu: Shangri La, Cinnamon Grand oraz Kingsbury.

Ponad 280 osób trafiło do głównego szpitala w Kolombo. Przedstawiciele służb ewakuują osoby uwięzione pod gruzami budynków. Jak informuje Sky News, za co najmniej dwie eksplozje odpowiadali zamachowcy samobójcy. Według informacji lokalnych mediów, wśród ofiar mogą być także zagraniczni turyści. Jak dotąd żadna organizacja terrorystyczna nie przyznała się do przeprowadzenia ataków.

W związku z tragicznymi zdarzeniami w kościołach i hotelach prezydent Sri Lanki Maithripala Sirisena wydał oświadczenie, w którym prosi obywateli o zachowanie spokoju i współpracę z przedstawicielami służb.

Jak ocenił Tom Cheshire - korespondent Sky News w Azji, wiele wskazuje na to, że był to zaplanowany atak wymierzony w chrześcijan świętujących Wielkanoc.