"Tak jak mówiłem, polska policja jak zawsze dała radę. Marek Falenta zatrzymany. Słowa uznania kieruję do funkcjonariuszy zaangażowanych w tę akcję" – napisał w piątek wieczorem na Twitterze minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński.

– Od kilku dni mieliśmy informacje, których nie mogliśmy ujawnić, że pętla wokół Falenty się zaciska – powiedział na antenie TVN24 wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński. Jak ujawnił polityk, aresztowanie biznesmena to rezultat współpracy polskiej policji z innymi formacjami policyjnymi w Europie. – Bezpośredniej akcji zatrzymania dokonała w okolicach Walencji policja hiszpańska, przy asyście polskich funkcjonariuszy – wyjaśnił.

Nie jest jeszcze wiadomo, kiedy biznesmen zostanie przekonwojowany do kraju. To wszystko zależy od procedur obowiązujących w Hiszpanii.

Poszukiwania Marka Falenty

Marek Falenta został skazany w 2016 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową. Sąd wówczas uznał biznesmena za winnego zlecania kelnerom nielegalnego podsłuchiwania i nagrywania polityków, biznesmenów i urzędników państwowych w warszawskich restauracjach. Falenta do końca twierdził, że jest niewinny. Wyrok uprawomocnił się w grudniu 2017 roku.

W styczniu Sąd Apelacyjny w Warszawie nie zgodził się na kolejne odroczenie wykonania kary ze względu na – jak podawali obrońcy – zły stan zdrowia biznesmena. Z racji tego, że Falenta wówczas nie był obecny na rozprawie (przedstawił zwolnienie lekarskie) nie można go było zatrzymać i doprowadzić z sali rozpraw do więzienia.

Biznesmen miał na początku lutego stawić się w zakładzie karnym. Tak się jednak nie stało. Pod koniec lutego policja wydała za nim list gończy. 28 marca sąd wydał europejski nakaz aresztowania Falenty.

Obrońcy Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego, czekają także na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, do którego w styczniu ubiegłego roku trafił wniosek o ułaskawienie Falenty.

Ujawnione w tygodniku "Wprost" nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. na zlecenie Falenty w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika.