Justyna Żyła budzi ogromne emocje wśród widzów. Mimo że jurorzy zgodnie uznali, że byłej żonie skoczka poszło na parkiecie fatalnie, to celebrytka nie była zagrożona opuszczeniem programu. Z show pożegnał się Czadoman. Żyła zatańczyła do piosenki Martyniuka "Oczy zielone", ale na parkiecie nie było kolorowo... Gołym okiem było widać, że gwiazdę paraliżuje stres. Jej ruchy były ciężkie i nieporadne. Nie uszło to uwadze jury, które było bezlitosne.

- Justynko tylko się cieszę, że przeżyłaś ten taniec. Już więcej nie będę mówić - wyznała Ola Jordan.

- Szkoda, że do końca tańca nie zostałaś w tym flamingu. Chcę oszczędzić dzisiaj, dlatego nic nie powiem - mówił Andrzej Grabowski.

 





Wyświetl ten post na Instagramie.

 








Justyna!!! @justynazyla @tomaszbaranski

Post udostępniony przez  Taniec z Gwiazdami (@tanieczgwiazdami)

Najostrzejsza w swoich osądach była Iwona Pavlovic. Nie zostawiła na celebrytce suchej nitki.

- Śmieszy mnie, że w takim programie jak ten, ja się cieszę, że dotrwałaś do końca tańca. Przerażasz mnie. Nie potrafisz zrobić kroku poprawnie. Wszystko zawdzięczasz Tomkowi. Twoje nogi odmawiają posłuszeństwa. Tu nie ma niczego - ostro przyznała jurorka.

Justyna Żyła otrzymała w sumie zaledwie 8 punktów od sędziów. Uplasowała się na samym końcu rankingu jurorów. Jednak, jak widać, widzowie wciąż chcą ją oglądać. Trzeba przyznać - bez kontrowersyjnej Żyły program sporo by przecież stracił.