Jako pierwszy newsa o kandydaturze Magdaleny Adamowicz w wyborach do Parlamentu Europejskiego podał dziennikarz Konrad Piasecki. Mało tego, ponoć Koalicja Obywatelska zdecydowała już, że wdowa po Pawle Adamowiczu miałaby dostać drugie, a więc mocne, miejsce na liście.

Podobną ofertę miał również otrzymać brat zamordowanego prezydenta - Piotr Adamowicz, który w rozmowie z WP wyznał, że "był indagowany w tej sprawie".

My zaś postanowiliśmy zapytać Polaków, co sądzą o prawdopodobnej kandydaturze Magdaleny Adamowicz. Z jednej bowiem strony pojawiają się argumentu o wykorzystywaniu tragedii w celach politycznych, z drugiej zaś ciężko nie zauważyć, ile osób pojawiło się w polskiej polityce tylko i wyłącznie przez to, że były spokrewnione z ofiarami katastrofy smoleńskiej.

W badaniu przeprowadzonym na panelu Ariadna Polacy w zdecydowanej większości odradzają wdowie wchodzenie do polityki. Na "nie" wskazało aż 57 proc. ankietowanych, na "tak" zaledwie 16 proc.

Jeszcze ciekawiej wyniki wyglądają w badaniu przeprowadzonym w grupach określających się jako zwolennicy PiS i PO. O ile 71 proc. na nie w grupie popierających PiS nie powinno chyba dziwić, o tyle aż 43 proc. na "nie" w grupie proplatformerskiej - daje jednak do myślenia.

Badanie przeprowadzone na panelu Ariadna w dniach 22 – 26 lutego 2019 roku. Próba ogólnopolska osób od 18 lat wzwyż (N=1076). Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Metoda: CAWI.