Jak relacjonuje sierżant Łukasz Ambroży, kiedy podszedł do dziecka i zapytał jak ma na imię, chłopiec zaczął płakać i uciekać.

Policjant wziął trzylatka na ręce i próbował uspokoić. Dziecko wskazało palcem kierunek i przez łzy powiedziało „mama”. Trzymając dziecko na rękach policjanci udali się we wskazanym kierunku. Po drodze pytali przechodniów, czy ktoś zna chłopca, jednak nie dostali żadnej pozytywnej odpowiedzi. W pewnym momencie pies wyprzedził mężczyzn, jakby chciał wskazać gdzie dokładnie mają pójść. Po przejściu kilometra york wbiegł na jedną z posesji.

Okazało się, że w mieszkaniu była nieprzytomna kobieta. Nie oddychała i nie dawała żadnych oznak życia. Dziecko było spanikowane. Do mieszkania w tym czasie wszedł ojciec 3-latka, który zaopiekował się synkiem, a policjanci przystąpili do resuscytacji. Jeszcze przed przyjazdem karetki przywrócili kobiecie funkcje życiowe. Okazało się, że kobieta dostała zapaści insulinowej. Nie wiedziała nawet, że choruje na cukrzycę. James okazał się być dzieckiem autystycznym i nie mówił. Całe szczęście, że miał przy sobie psa, który okazał się być również bohaterem. Mały york nie tylko był cały czas przy chłopcu, ale potrafił wskazać dom, w którym znajdowała się jego właściciela, która omal nie straciła życia. Taki czworonożny przyjaciel to prawdziwy skarb.