Przytoczone w notatce słowa Stefana W. pochodzą z rozmów z więziennym wychowawcą, które zostały przeprowadzone kilka dni przed jego planowanym wyjściu z Zakładu Karnego. Podczas rozmowy, która odbyła się 1 grudnia, W. pytany o plany na przyszłość powiedział, że nie wie, co będzie robił. „Mówi coś o >>wakacjach<<” - napisano w dokumencie.

Dwa dni później odbyła się kolejna rozmowa. W dokumencie, przesłanym policji, dyrektor ZK w Gdańsku pisał:

Skazany wezwany na rozmowę stwierdził, że wyjeżdża z województwa pomorskiego bo tutaj rządzi >>Platforma<<. Po opuszczeniu zakładu karnego (…) wyjedzie do innego województwa, gdzie rządzi PiS, bo jest zwolennikiem PiS-u, cyt. słowa skazanego >>chciałbym, by Jarosław Kaczyński został dyktatorem<<. Zamierza być bezdomnym, mieszkać po ośrodkach dla bezdomnych i jeździć pociągami po kraju. Do województwa pomorskiego nie będzie przyjeżdżać, bo to >>siedlisko Platformy<<”

- cytuje TVN24. Czy policja jakkolwiek zareagowała na te informacje? Niestety, funkcjonariusze nie potrafili albo nie chcieli odpowiedzieć dziennikarzom na te pytania…