- Mówiąc o śmierci, mówimy też o życiu. Co niektórzy by powiedzieli, że jakie życie, taka śmierć. Jaka śmierć, takie życie - być może to jest odważna teza - tymi słowami Adrian Klarenbach rozpoczął w TVP program Woronicza 17, poświęcony śmierci Pawła Adamowicza. Dziennikarz chyba nie spodziewał się, jakie zamieszanie wywołają te słowa. Internauci błyskawicznie określili słowa mianem "skandalicznych", a niektórzy zaczęli samego Klarenbacha tytułować per "funkcjonariusz".

Zaskoczony reakcją internautów Adrian Klarenbach szybko zareagował na ich wpisy. Najpierw wytłumaczył, iż chodziło mu o to, że Paweł Adamowicz "żył szybko z ludźmi i zmarł z nimi", lecz gdy to nie uspokoiło internautów, postanowił przeprosić za swą wypowiedź, jeszcze raz tłumacząc, co miał na myśli.

- Najmocniej przepraszam Wszystkich tych,którzy odczytali moje słowa jako haniebne-nie były one ani celowe ani intencyjne. Ś.P. żył szybko z ludźmi i odszedł z ludźmi.To chciałem powiedzieć. Jeżeli źle dobrałem słowa, raz jeszcze przepraszam - napisał na swoim koncie społecznościowym Klarenbach.