"Kochane gdańszczanki i gdańszczanie, dziękuję Wam za godną postawę, wzajemną życzliwość i uśmiech przez ten ostatni tydzień!" - napisała Aleksandra Dulkiewicz w poniedziałek na swoim profilu na Facebooku.

Dodała, że "dzisiejsze słońce niesie nadzieję, nie smućmy się uśmiechnijmy się do siebie! Wierzę, że dobry Pan Bóg, a obok niego w pobliżu nasz prezydent Paweł Adamowicz też się uśmiechają..."

(...) Róbmy wszystko, żeby być taką wspólnotą, o jakiej marzył nasz prezydent. Bądźmy otwarci, gościnni, szanujmy tych,...

Opublikowany przez Aleksandra DulkiewiczNiedziela, 20 stycznia 2019

Pod postem natychmiast pojawiły się słowa wsparcia. "Paweł z pewnością jest dumny ze swoich zastępców", "Słowa, które niosą nadzieję na to, że mimo wszystko będzie dobrze", "Pani Aleksandro, bardzo dziękuję za hołd, jaki złożyliście śp.Pawłowi" - piszą internauci.

Przypomnijmy, że w niedzielę o godz. 19:55 27-letni mieszkaniec Gdańska Stefan W. wszedł na scenę przed światełkiem do nieba WOŚP. Prawdopodobnie posłużył się plakietką "media".

Mężczyzna zaatakował nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Zadał mu kilka ciosów. Urazy prezydenta Gdańska były bardzo ciężkie; poważna rana serca, rana przepony, jamy brzusznej. Mimo kilkugodzinnej operacji, przetoczenia 20 litrów krwi, lekarze poinformowali, że nie udało się go uratować. Zmarł w poniedziałek przed godziną 15.

27-latek po ataku na Pawła Adamowicza przez mikrofon krzyczał: - Halo! Halo! Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz.

Napastnik został zatrzymany i przesłuchany. Okazuje się, że niedawno wyszedł z więzienia. Był wcześniej karany. Usłyszał zarzut zabójstwa.

W sobotę odbyły się uroczystości pogrzebowe prezydenta Gdańska.