„30 kurek już nie żyje, nie miały bowiem szans zamknięte w pudłach bez otworów i dla pewności owinięte stretchem i wysłane w długą podróż”

Co ciekawe transport obejmował kilkaset zwierząt ale pudełka wciąż „gdakające” pojechały dalej… Poczta Polska jak to możliwe ? Jak możliwe, że po tak makabrycznym odkryciu Wasz oddział we Wrocławiu pozwolił na dalsze cierpienie i prawdopodobnie śmierć kolejnych zwierząt, kierując transport wciąż żywych zwierząt w dalszą podróż (po otwarciu pudełek, które już nie gdaczą = 30 kurzych ciał kazaliście zabrać do utylizacji)?

„Podobno „nie macie procedury” na wypadek gdy ktoś nadaje nieoznaczony żywy inwentarz, który częściowo umiera. W ogóle nie macie procur gdy ktoś nadaje żywe zwierze jako zwykła rzecz?”

Otóż taką procedurą jest ustawa o ochronie zwierząt. Wstyd. Policja została zawiadomiona, ciała ptaków zabezpieczone, a my będziemy walczyć o ich prawa. To nie do wiary. A winny jest nie tylko nadawca ale wszyscy, którzy słysząc gdakanie z zaklejonych pudeł olali to.

Wciąż otrzymujemy nowe szczegóły tych bulwersujących i niestety prawdziwych zdarzeń. Jeśli ktoś z Państwa posiada wiedzę o tym i innych przypadkach transportu wysyłkowego zwierząt w sposób powodujący ich cierpienie i stres prosimy o kontakt.

Proszę tez nie pisać że to prowokacja Ekostrazy – i powoływać się na czysty karton. Śmierć kur potwierdziła poczta polska. Pudełko, które jest na zdjęciu to pudełko w którym przyniesiono ptaka do utylizacji a pozostałe rozłożono na poboczu. Są w tej sprawie zeznania o zapakowaniu pudełek w folie i znieczulicy. Proszę o śledzenie losów sprawy a wszystko będzie jasne.

Proszę Państwa sprawa została przekazana na policję. W niniejszym poście z oczywistych względów nie są ujawnione wszystkie materiały i informacje o sprawie

W tej sprawie stanowisko zajęła także Poczta Polska, która wypowiedziała się dla radia Wrocław

Przesyłki umieszczone były w kartonach z wyciętymi otworami zapewniającymi dostęp do powietrza i zostały oznaczone etykietami „ostrożnie”. Sprawdzamy, czy były dostosowane do zawartości. Biorąc pod uwagę skutki zaistniałej sytuacji, zweryfikujemy, czy ze strony nadawcy zostały spełnione wszystkie
warunki dotyczące odpowiedniego opakowania tego typu przesyłek i czy nadawca uwzględnił masę przesyłanej zawartości oraz czyspód opakowań wyłożył materiałem chłonącym wilgoć.

We wrocławskiej sortowni przesyłek podjęliśmy działania zgodne z przepisami dotyczącymi tego typu zdarzeń – zgłosiliśmy sprawę odpowiednim służbom. Żywe ptaki napojono, umieszczono w okratowanym
kontenerze i w odpowiednich warunkach dostarczono do adresata.

Poczta Polska musi świadczyć taką usługę, zgodnie z wymaganiami stawianymi operatorowi wyznaczonemu (wynika to z Rozporządzenia MAiC z 29 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego – Dz.U. z dnia 9 maja 2013 r. par. 14 ust. 2. ) obsługuje przesyłki, których zawartość mogą stanowić żywe ptaki, w tym pisklęta ptactwa domowego. Warto jednak podkreślić, że to na nadawcy spoczywa obowiązek zapewnienia przesyłanym zwierzętom funkcji życiowych. Niedopuszczalny jest transport przesyłek zawierających inne żywe zwierzęta, niż wymienione powyżej.

Poczta Polska w swojej ofercie posiada możliwość nadania przesyłki z zawartością żywych piskląt ptactwa domowego jako paczki pocztowej. Zgodnie z Regulaminem świadczenia usług powszechnych (par.12) paczki z zawartością piskląt ptactwa domowego muszą być nadane jako przesyłki priorytetowe z terminem D+1. Paczkę należy oznakować nalepką z napisem „żywe zwierzęta” lub „ostrożnie” oraz napisami oznaczającymi górę i dół przesyłki. Obowiązek prawidłowego zabezpieczenia zawartości przesyłki, polegający na zagwarantowaniu utrzymania funkcji życiowych przemieszczanych zwierząt
spoczywa na nadawcy