Jasiek przyjął ten fakt nad wyraz spokojnie – mimo swojego młodego wieku bardzo szybko rozszyfrował, że świętym Mikołajem jest jego dziadek

O tym, jak doszedł do tego, że dziadek jest świętym Mikołajem, napisała do nas mama rezolutnego prawie ośmiolatka. My jesteśmy pod wrażeniem jego dedukcji ☺❤


„Odkąd pamiętam bardzo lubiłam święta i chciałam tę magię i klimat przekazać swojemu synkowi. Wydaje mi się, że zrealizowałam ten plan”

Jasiek bardzo cieszy się na sam widok choinki, a gdy za oknem zaczyna padać śnieg, na jego buzi pojawia się uśmiech. Do siódmego roku życia cieszył się także z regularnych wizyt świętego Mikołaja, które akurat w przypadku naszej rodziny wiązały się z tym, że dziadek, czyli mój tata, przebierał się w strój świąteczny. Zastanawiałam się szczerze mówiąc, kiedy Jasiek zorientuje się, że święty Mikołaj sam nie przychodzi do nas do domu, ale liczyłam, że będzie to oddalone w czasie. Bardzo się myliłam, a w tym roku przekonałam się, że mój syn jest bardziej rezolutny niż przypuszczałam ????

Przekonałam się o tym, gdy Jasiek napisał list do świętego Mikołaja, w którym to napisał parę słów o nim i o nas.

„Kochany święty Mikołaju a raczej kochany dziadku. Zawsze piszę to, co chcę dostać na gwiazdkę i zrobiłem to samo teraz.

Wiem, że nie ma Mikołaja, a czapkę i jego strój nosił mój dziadek Marek. Nie powiedziała mi tego mama ani tata. Sam na to wpadłem, gdy zobaczyłem skarpetki Mikołaja. Były takie same jak skarpetki dziadka na Wigilii. Wszystko było jasne. Dzieci miały rację, że Mikołaj nie istnieje. Nie mam do was pretensji, ale chciałbym nie żyć w kłamstwie. Nie wiem też, kto kupuje mi te prezenty. Czy rodzice, czy dziadek, dlatego piszę do dziadka, co chcę dostać…”

„No i sami powiedzcie czy mój syn nie jest udany? Wiem, że może mówić tak większość rodziców, ale uważam, że ten list udowodnił tylko, że przed Jaśkiem nic się nie ukryje”

Czekają mnie ciężkie święta i coś czuję, że mój Jasiek zada milion pytań związanych ze świętym Mikołajem i innymi problematycznymi rzeczami, które od dłuższego czasu go nurtowały

A jak sprawa wygląda z waszymi dziećmi? Czy już odkryły, że prezenty przynosi dziadek albo tata?