Powszechnie przyjęło się stwierdzenie, że to właśnie toaleta jest nosicielem największej liczby bakterii

To właśnie dlatego wiele ludzi pokrywa ją grubymi warstwami papieru toaletowego lub wykonuje nad nią akrobatyczne figury.

Tymczasem okazuje się, że toaleta jest najmniejszym zagrożeniem…

Naukowcy mówią, że groźniejsza od deski sedesowej jest suszarka do rąk. Już chyba nigdy z niej nie skorzystam…

Jak mówią specjaliści, siedzenie na desce sedesowej w publicznej toaleciemoże skończyć się zarażeniem się jakimś wirusem, jednak w praktyce jest to mało prawdopodobne.

Zarażenie się rzeżączką, rzęsistkiem, grzybicą czy chlamydiozą poprzez siadanie bezpośrednio na desce w zasadzie nam nie grozi.Patogeny za nie odpowiedzialne szybko giną poza swoim naturalnym środowiskiem.

Naukowcy zbadali, że w publicznej toalecie czyhają bakterie E.coli czyli pałeczka okrężnicy. To ona jest odpowiedzialna za zatrucie pokarmowe, zakażenie dróg moczowych, a także sepsę

Innym patogenem występującym w toalecie jest wirus zapalenia wątroby typu A, rotawirusy, paciorkowce, gronkowce, wirus grypy, salmonellę, a także dwoinka rzeżączki…


Okropną informacją jest także fakt, że aż 70% osób nie myje dłoni po skorzystaniu z toalety!

Zdaniem naukowców jest to aż tak wysoka liczba, która się do tego nie przyznaje.

Poznaj 3 miejsca, gdzie jest więcej bakterii fekalnych niż na desce sedesowej

#1 Po naciśnięciu spłuczki przy otwartej ubikacji, drobnoustroje zostają wyrzucone na odległość 2 metrów.A więc dookoła znajdują się zarazki…

#2 Zagrożenie stanowią klamki. Pamiętaj, że wychodząc z ubikacji, najlepiej mieć wysuszone dłonie lub zabrać ze sobą ręcznik papierowy i dopiero po całkowitym wyjściu go wyrzucić.

#3 Suszarka do rąk – na niej osiadają drobnoustroje, a po jej uruchomieniu wraz z ciepłym podmuchem powietrza zostają wyrzucone.Dlatego też lepiej wytrzeć dłonie w papierowy ręcznik.

Mimo, że deska sedesowa przeraża każdego czyścioszka, to jest ona na samym końcu na liście brudnych miejsc

Jak się okazuje, gąbka do naczyń lub poręcz w autobusie są bardziej zainfekowane.

Badacze wskazują także namęskie brody! Najwięcej znajduje się ich na włosach rosnących wokół nosa i ust.

Jednak miejscem numer jeden na czanej liscie jest… Iphone!

Jak przekonują badacze z Manchesteru, na tych urządzeniachjest pięć razy więcej bakterii niż na desce klozetowej!

Wychodzi na to, że mało kto czyści z zewnątrz swoje telefony. Boimy się miejsc z których korzysta wiele osób, a tymczasem największe miejsce bakterii mamy obok siebie…