Dużym wsparciem dla Roberta na pewno była jego żona, która już po pierwszym meczu Polaków w Rosji okazała ukochanemu współczucie, a zdjęcie Ani przytulającej Roberta obiegło świat. Codzienność Lewandowskich bywa jednak znacznie bardziej prozaiczna niż stadionowe emocje w obiektywie fotoreporterów i nawet "doskonała" Lewa czasami popełnia błędy...

Ostatnio Ania spieszyła się na zakupy do drogich delikatesów, a pośpiech okazał się być złym doradcą. Lewandowska swojego Mercedesa zaparkowała bowiem na zakazie.

Myślicie, że Ani zabrakło w domu jarmużu?