Elizabeth Laird jest znana przez żołnierzy Ft. Kopyto w Killeen w Teksasie jako „Przytulanka” – i nie bez powodu. Kobieta bowiem żegna i wita ich w bazie wojskowej w jednym celu – chce każdego przytulić i okazać tym samym swoją sympatię.

Wszystko zaczęło się w 2003 roku, gdy jeden z żołnierzy przytulił ją podczas odprawy. Elizabeth jako weteranka poczuła silną potrzebę kontynuowania tej tradycji. Od tego momentu przytula każdego, kto wyjeżdza bądź wraca z kolejnej misji.


Życzę każdemu takiego gorącego serca. Taki uścisk może być podnoszący na duchu, a nawet mieć właściwości lecznicze. Zwłaszcza dla ludzi, którzy doświadczyli trudów wojny.