Parówki Besos były prawdziwą sensacją. Magda Gessler przeżywała apogeum swojej kariery jako prowadząca "Kuchennych Rewolucji". Skorzystała z popularności hiszpańskiego powiedzonka i weszła w szranki z parówkowymi gigantami. Następne w asortymencie były wędliny. Tak zasugerowano tworzenie mięsnego imperium. Jak jednak podaje "Fakt", Gessler przeliczyła się.

– Jej produkty były zbyt drogie i znudziły się ludziom. Magdzie ten biznes przestał się opłacać i w końcu straciła sponsora. Produkty się nie sprzedawały i się psuły, bo w zasadzie nie różniły się od tańszej konkurencji – czytamy w "Fakcie". Menadżerka Gessler przekonuje, że jej marka była tymczasowym biznesem i w przyszłości restauratorka nie wyklucza jego reanimacji.