Moda na robienie ‚selfie’ trwa nadal. Niestety coraz częściej można spotkać ludzi, którzy ryzykują wręcz swoim życiem, aby zrobić niespotykane i oryginalne zdjęcie. Dla chwili sławy są w stanie wejść na wysoką wieżę czy skoczyć do rzeki.

Na podobny pomysł wpadła 24-letnia Kristi Kafcaloudis z Melbourne, która wraz z grupą znajomych wybrała się na słynną 200-metrową skałę Trolltunga w Norwegii.


Dziewczyna wraz z kilkoma znajomymi ze studiów chciała zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w miejscu, z którego widać przepiękny krajobraz. Dziewczyna potknęła się o kamień i niestety nie udało jej się utrzymać równowagi. Spadła z zawieszonej 1100 metrów nad ziemią skały. Zginęła na miejscu.

Nic nie zapowiadało tragedii. Miejsce, które studenci wybrali sobie do zdjęcia, zostało rozsławione w Internecie ze względu na malownicze widoki.

24-latka miesiąc wcześniej przeniosła się z Australii do Norwegii, gdzie zaczęła studiować kulturoznawstwo na Uniwersytecie w Bergen.
Rektor uczelni, do której chodziła dziewczyna powiedział: „Jest nam bardzo przykro z powodu śmierci Kristi. Łączymy się w bólu z rodziną i najbliższymi. To ogromna strata…”

Niech to, co modne nie będzie priorytetem w naszym życiu. Pamiętajmy o rozsądku i roztropności.