Miłość, miłość za regałem! Ja dla książek oszalałem! - śpiewa młody mężczyzna, tańcząc między regałami w bibliotece. Hit Sławomira zyskał nowe słowa, ale wciąż ma ducha disco polo. I właśnie to nie wszystkim internautom się podoba - krytykujący teledysk zamieszczony przez Bibliotekę Raczyńskich uważają, że to nie trafi do czytelników i nie przystoi bibliotece. "Naprawdę sądzicie, że to trafia w target?" - pyta Natalia. "Ale żenada. Piosenka Sławomira ma reklamować Bibliotekę Raczyńskich? Gratuluję" dodaje Piotr. "Nazwa biblioteki pochodzi od raka, którego można dostać po obejrzeniu tego klipu? Już wolę wciągać kreski pokruszonego azbestu" - komentuje ostro Adrian.

Miłość za regałem

Biblioteczny wakacyjny hit? CZYTANIE! Ponieważ „czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła” przypominamy, że czytanie jest świetną rozrywką i w rozrywkowej formie promujemy przyjemność czytania. Wersja biblioteczna hitu Sławomir, powstała jako finał spektaklu (Od)głosy Biblioteki przygotowanego z okazji Noc Bibliotek 2018, która zbiega się z Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu.

Opublikowany przez Biblioteka Raczyńskich 9 czerwca 2018

Ale są i tacy, którym pomysł się spodobał. I to bardzo. "Gratuluję dystansu i poczucia humoru!", "Rewelacja!", "Dla mnie czad", "Biblioteka Raczyńskich pokazała, że obok bogactwa zasobów, historii i misji ma wiele dystansu i humoru" - to tylko kilka z wielu przychylnych komentarzy, które pojawiły się pod klipem. Wielu internautów nie rozumie, jak można krytykować tak oryginalną formę promowania czytelnictwa.

"Pomysł elementem spektaklu"

Biblioteka Raczyńskich była przygotowana i na pozytywny, i negatywny odzew. Jak tłumaczy Onetowi Katarzyna Wojtaszak, rzeczniczka biblioteki, piosenka i teledysk to część spektaklu "(Od)głosy Biblioteki", który wystawiono w minioną sobotę z okazji Nocy Bibliotek. Wybór hitu Sławomira nie był przypadkowy. - To w tej chwili jedna z najpopularniejszych piosenek i bardzo wiele osób ją słyszało. A to jest podstawa każdego działania, które ma na celu przeróbkę, pastisz i parodię - pierwowzór musi być znany - tłumaczy.

- Niektórzy zrozumieli tę grę konwencją, inni podeszli do tego bardzo poważnie. Nasz pomysł nie musi się wszystkim podobać, bo jest to żart, który był prezentowany jako element spektaklu, a nie każdy śmieje się z tego samego. Piosenka nie jest kampanią promocyjną, czy formą reklamy biblioteki, ale tym bardziej cieszymy się z reakcji bibliotekarzy, którzy gratulują nam dystansu - dodaje rzeczniczka. Teledysk na swoim fanpage'u udostępniła m.in. Biblioteka Publiczna w Kórniku z dopiskiem: "Jesteś szalonaaaa..." Biblioteko Raczyńskich.

Rozmówczyni przypomina, że czytanie poza tym, że jest związane ze zdobywaniem wiedzy i poszerzaniem horyzontów, jest też formą rozrywki. - A biblioteki są otwarte absolutnie dla wszystkich. W Bibliotece Raczyńskich znajdziemy literaturę bardziej wymagającą, jak i romanse czy książki przygodowe. Za chwilę zaczynają się wakacje i wiele osób będzie szukało pomysłu na to, co robić podczas urlopu. My przypominamy o tym, że czytanie to świetny sposób na relaks - mówi Katarzyna Wojtaszak.